Zostań diabłem w 30 minut

23 03 2009

Notkę powinien zacząć e$, ale on jest ostatnio niesamowicie leniwy, więc obowiązek ten spadł na mnie. Niedawno udało nam się spotkać znowu i postanowiliśmy przetestować kolejnego erpega w ramach naszej akcji “w 30 minut”.  Wybór padł na “In Nomine Magnae Veritatis”, niemłody już produkt RPG o walce aniołów z diabłami, przygotowany w lekkiej i dość humorystycznej konwencji. A przynajmniej tak autorzy planowali, ale jak większość rzeczy w tym podręczniku, również i to nie wyszło im do końca. Chyba wszyscy kiedyś się z tym systemem przelotnie zetknęliśmy, najwięcej doświadczenia miałem ja, bo stworzyłem na nim dwie postaci i rozegrałem jedną sesję.

Pierwsze wrażenie było dobijające – podręcznik jest dłuuugi, przegadany, fatalnie złożony, trudno cokolwiek w nim znaleźć. Tworzenie postaci jest zrobione tak, że trzeba się przy nim namęczyć wertując go w tą i z powrotem – rzeczy potrzebne na danym etapie są często w dwóch miejscach podręcznika, oddalonych od siebie o 40 stron. Bezsens. Tak więc zaczęliśmy od półgodzinnej męczarni, kiedy to tłumaczyłem bezsensowne i nieintuicyjnie spisane zasady systemu. Mechanika k666 po pobieżnej lekturze okazała się kiepska, z niewielkim miejscem do popisu, bezsensownymi zasadami modyfikatorów oraz nieśmiertelną, absolutnie kretyńską, tabelką porównawczą ze strony 22. Dla ludzi co tworzą w erpegach tabelki porównawcze do ustalenia poziomu trudności rzutu powinny być jakieś specjalne kary wymyślane. Głównie za głupotę.

Czytaj resztę wpisu »