<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title></title>
	<atom:link href="http://nerdpunk.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nerdpunk.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 26 Jul 2011 07:29:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='nerdpunk.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title></title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://nerdpunk.wordpress.com/osd.xml" title="" />
	<atom:link rel='hub' href='http://nerdpunk.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Kane &amp; Lynch 2 : Dog Days i niekompetencja recenzentów.</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/10/18/kane-lynch-2-dog-days-i-niekompetencja-recenzentow/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/10/18/kane-lynch-2-dog-days-i-niekompetencja-recenzentow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Oct 2010 12:07:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[gry video]]></category>
		<category><![CDATA[Dog Days]]></category>
		<category><![CDATA[fpp shooter]]></category>
		<category><![CDATA[Heat]]></category>
		<category><![CDATA[Kane & Lynch 2. Kane & Lynch]]></category>
		<category><![CDATA[kino sensacyjne]]></category>
		<category><![CDATA[ps3]]></category>
		<category><![CDATA[recenzje gier]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=215</guid>
		<description><![CDATA[[wódo-różowy] Kane &#38; Lynch 2 : Dog Days to FPP shooter utrzymany w klimacie kina sensacyjnego lat 80-tych. Bardzo brutalny, brudny i ostry. I o ile w samym gameplay&#8217;u nie ma nic co by go wyróżniało na tle innych, to styl wgniata w fotel. Tak, styl. Kamera z ręki, sposób opowiedzenia historii, efekty dźwiękowe. Plus [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=215&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="Kane i Lynch" src="http://bi.gazeta.pl/im/5/8247/z8247925X,Kane-and-Lynch-2--Dog-Days.jpg" alt="" width="384" height="240" /><span style="color:#ff00ff;"> [wódo-różowy] Kane &amp; Lynch 2 : Dog Days to FPP shooter utrzymany w klimacie kina sensacyjnego lat 80-tych. Bardzo brutalny, brudny i ostry. I o ile w samym gameplay&#8217;u nie ma nic co by go wyróżniało na tle innych, to styl wgniata w fotel. Tak, styl. Kamera z ręki, sposób opowiedzenia historii, efekty dźwiękowe. Plus kilka ciekawych tricków np. cała nagość [i przestrzelone czaszki] jest cenzurowana in game.  Do tego pasy światła, prześwietlenia, drżenie obrazu przy biegu, krople krwi na obiektywie, przebicia sygnału telefonu. Wszystko świetnie potęguje atmosferę wojny gangów na ulicach Szanghaju. Jeszcze dobrze napisane dialogi między protagonistami, które wypełniają całkiem sporą część gry, kiedy przemieszczamy się od strzelaniny, do strzelaniny i nawiązania do legend gatunku [końcowa scena na lotnisku jak z Gorączki Michaela Manna]. Dobra gra. Serio. Aha &#8211; zapomniałbym, tryb multi też w pełni satysfakcjonujący.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">I co? Średnia z profesjonalnych recenzji na metacritic wynosi 62/100! <span id="more-215"></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Pozwolę sobie zacytować fragmenty tych opinii:</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">&#8222;due to lackluster visuals (lights above can even leave visible bars on the screen), erratic AI, and the frustration level enhanced by foes that never miss and guns that suck&#8221; [<a href="http://www.metacritic.com/publication/psx-extreme?filter=games">PSX Extreme</a>] &#8211; obraz zamiast tysiąca słów. Oto mój komentarz.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><img class="aligncenter" title="Chyba o to chodzi, prawda?" src="http://www.platformnation.com/wp-content/uploads/2010/08/kane-and-lynch-2-screen-two-525x295.jpg" alt="" width="525" height="295" /></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">&#8222;If your preference is single-player or co-op, Dog Days&#8217; lack of personality (both in the characters and on the battlefield) results in one of the blandest shooters out there. Given how little the story matters, Mickey Mouse and Donald Duck could have been swapped in as the protagonists and I probably wouldn&#8217;t have noticed.&#8221; [Game Informer] &#8211; ja widziałem mało równie wyrazistych [i porąbanych] postaci w grach, ale ok.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">&#8222;The Youtube-style presentation is a success, but the rest of the game is just plain mediocre. The story is boring and the action feels far too generic.&#8221; [Gamer.no] &#8211; rozumiem, że recenzent nigdy nie widział nic poza youtubem.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Zawsze wierzyłem [o naiwny], że profesjonalny recenzent powinien mieć nie tylko wiedzę w swojej dziedzinie, ale również obycie w pop-kulturze, z której oceniane produkty czerpią. Nic to. Filmik na koniec. Szkoda słów.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://nerdpunk.wordpress.com/2010/10/18/kane-lynch-2-dog-days-i-niekompetencja-recenzentow/"><img src="http://img.youtube.com/vi/iLqgKdb8pAM/2.jpg" alt="" /></a></span></span></p>
<p><span style="color:#0000ff;">[Szczuro-niebieski] Wóda się już powkurwiał, to ja dopiszę parę słów o gierce. Pograłem w nią trochę mniej &#8211; jakieś 3 pierwsze rozdziały w story mode (co prawda na easy) oraz pewnie z 10 podejść do arcade mode (część na zmianę z Wódą i e$em po jednym levelu). W przeciwieństwie do jakiegoś cytowanego debila-pseudorecenzenta zapałałem błyskawicznie niechęcią do jednego z protagonistów na tyle, że wolałem grać tylko tym drugim (choć jak się później okazało miał szklane oko <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) &#8211; mimo że z punktu widzenia gameplay&#8217;a niczym się nie różnią. Ogółem na split screenie przyjemnie się biega i strzela &#8211; klasyczny mechanizm używany teraz w każdej grze TPP pt. &#8216;osłona-strzelanie zza osłony-regeneracja zdrowia za osłoną&#8217; nawet jest nienajgorzej zrealizowany, osłanianie kumpla ogniem również działa. Ratowanie postrzelonego jest klasyczne. Bronie są znośne, choć irytuje trochę celowanie przy pomocy pada (jak w większości gier na konsoli). Generalnie bez jakiś rewelacji ale gra się bardzo przyjemnie. Tryb arcade (4 mln kasy, 6 minut, 8 osób, zabrać kasę i przebić się do środka transportu unikając śmierci z rąk policji i czasem &#8216;kumpli&#8217;) jest naprawdę w porządku &#8211; mapy są ciekawie skonstruowane, jest rozkmina jak wynieść najwięcej $$$ oraz (zwłaszcza jak zrobi się trudniej z kolejnym levelem i rankiem) jak przeżyć. </span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#0000ff;">To do czego bym się naprawdę przyczepił w tej grze to AI &#8211; jest naprawdę kiepskie. Przeciwnicy i sojusznicy chowający się po niewłaściwej stronie przeszkody, przeładowujący broń na widoku czy ignorujący przeciwnika i radośnie przebiegający koło niego &#8211; żeby błyskawicznie zginąć &#8211; i robi tak 3 kolejnych gości. Plus psy samosterujące się tylko na gracza oraz policjanci z rentgenem w oczach, celujący przez ściany. Marnie. Niemniej pomimo tych wad gra się spoko.</span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#0000ff;">Autorzy negatywnych recenzji raczej niespecjalnie grali w K&amp;L2:DD bo nie zauważyli istniejących błędów za to wymyślili nieistniejące (wysoki poziom trudności? WTF!? Człowiek upośledzony konsolowo taki jak ja potrafi przejść w tej grze samemu ostrą strzelaninę z 7-8 przeciwnikami na arcade). Albo po prostu są debilami. To nota bene ostatnio dość często spotykana cecha recenzentów &#8211; z racji na to, że każdy może być recenzentem (nawet my <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ). No ale to temat na zupełnie inny wpis.<br />
</span></span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/215/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/215/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/215/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/215/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/215/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/215/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/215/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/215/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/215/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/215/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/215/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/215/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/215/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/215/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=215&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/10/18/kane-lynch-2-dog-days-i-niekompetencja-recenzentow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://bi.gazeta.pl/im/5/8247/z8247925X,Kane-and-Lynch-2--Dog-Days.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Kane i Lynch</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.platformnation.com/wp-content/uploads/2010/08/kane-and-lynch-2-screen-two-525x295.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Chyba o to chodzi, prawda?</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Wojna na dwa sposoby, czyli R.U.S.E. i Tom Clancy&#8217;s Endwar demo.</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/09/16/wojna-na-dwa-sposoby-czyli-r-u-s-e-i-tom-clancys-endwar-demo/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/09/16/wojna-na-dwa-sposoby-czyli-r-u-s-e-i-tom-clancys-endwar-demo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Sep 2010 14:47:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szczurzasty</dc:creator>
				<category><![CDATA[gry video]]></category>
		<category><![CDATA[demo]]></category>
		<category><![CDATA[ps3]]></category>
		<category><![CDATA[R.U.S.E.]]></category>
		<category><![CDATA[RTS]]></category>
		<category><![CDATA[RTS na konsole]]></category>
		<category><![CDATA[strategie na konsole]]></category>
		<category><![CDATA[Tom Clancy's Endwar]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=200</guid>
		<description><![CDATA[[Szczuro-czarny] Wczoraj zdarzyło nam się w nerdpunkowym składzie spotkać pogadać o dupie Maryni i przy okazji Wóda poinformował co mu się za demka ściągają na PS3. Był to Tom Clancy&#8217;s Endwar oraz R.U.S.E &#8211; dwie gry o wojennej tematyce i jako-tako strategiczne, przynajmniej na tyle o ile mi się wcześniej nazwy o ucho obiły. Gadaliśmy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=200&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>[Szczuro-czarny] Wczoraj zdarzyło nam się w nerdpunkowym składzie spotkać pogadać o dupie Maryni i przy okazji Wóda poinformował co mu się za demka ściągają na PS3. Był to Tom Clancy&#8217;s Endwar oraz R.U.S.E &#8211; dwie gry o wojennej tematyce i jako-tako strategiczne, przynajmniej na tyle o ile mi się wcześniej nazwy o ucho obiły. Gadaliśmy na tyle długo, że udało się mimo wszystko zagrać w obie pozycje a przy okazji w demo Worms 2 Armageddon. <span id="more-200"></span></p>
<p><strong><span style="text-decoration:underline;">Endwar</span></strong></p>
<p>zrobił fatalne wrażenie. Najpierw jakieś tam intro z pierdoleniem głupot o wojnie nuklearnej, powszechnym pokoju i programie Gwiezdnych Wojen, plus oczywiście ruska armia szykuje się do nie wiadomo czego.  Potem jedna misja do wyboru &#8211; ochrona wystrzeliwanego promu (ponoć to część stacji orbitalnej) z Cape Canaveral przed jakimiś terrorystami. Którzy przemycili skrycie na teren bazy wojskowej USAF helikoptery i czołgi, w ilościach hurtowych. WTF?! Nie wspomnę już o sensowności chronienia promu, w momencie kiedy na samym starcie dostaje salwę z dział/rakiet. Co za kretyn to wymyślił?</p>
<p>Sterowanie jest kiepskie &#8211; gra używa k6 przycisków na padzie, z czego tak naprawdę jest to:  wybór jednostki, zaznaczenie jej i wydanie rozkazu. Po wydaniu rozkazu (&#8216;atakuj tamtych kolesi&#8217;) jednostka dla odmiany niekoniecznie akurat to robi. Do tego dochodzą czołgi i helikoptery poruszające się w absurdalnych formacjach i trwająca kilka minut wymiana ognia pomiędzy dwoma grupami wiatraków, które nie mogą się zniszczyć ale za to przez siebie przenikają tak są blisko. Po 11 minutach z kawałkiem i walkach z absurdalnym sterowaniem i nudą wyłączyliśmy gierkę z zepsutym humorem.</p>
<p><span style="color:#ff00ff;">[wódo-różowy] Całość można załatwić nie k6 przyciskami, jak napisał Szczur, a jednym &#8211; [X]-attack enemy unit. Podobno gra wspiera komendy głosowe, niestety z braku sprzętu nie byliśmy w stanie tego sprawdzić. Niemniej daje jej to szanse na specjalną nagrodę od &#8216;stowarzyszenia graczy bez rąk&#8217; [jeśli takie istnieje]. Wyobrażam sobie, że w trybie głosowym wystarczy krzyczeć &#8216;attack unit 1&#8242;. Do tego wygląda źle a fabuła jest bez sensu. Może w pełnej wersji jest coś więcej, lepiej, fajniej. Szczerze wątpie i nie zmienia to faktu, że ocenialiśmy demo, a demo to porażka.  Koniec.</span></p>
<p>Na szczęście Wormsy (pomimo jednej predefiniowanej mapy) dały radę go poprawić na tyle, że daliśmy szanse R.U.S.E. I było warto.</p>
<p><strong><span style="text-decoration:underline;">R.U.S.E.</span></strong></p>
<p>O ile gierka ma tragiczne filmiki i przerywniki, o tyle poza tym trudno narzekać. Sterowanie (nawet na padzie) jest dość wygodne (poza interfejsem menu produkcji, gdzie jest jeden zgrzyt), oddziały zachowują się właściwie. Jasne, nie ma palety sensownych rozkazów (może to kwestia dema albo PS3) typu eskortuj, podążaj, patroluj które w grze by się bardzo przydały. Produkcja jest dość uproszczona, budowanie bazy też nie powala. Niemniej część strategiczna wygląda porządnie &#8211; zwiad jest przydatny, piechota w lesie czy mieście sprawnie robi zasadzki na czołgi, walki czołgów wyglądają nieźle. Jest lotnictwo, spadochroniarze i trochę innych bajerów.  No i ma się po raz pierwszy uczucie brania udziału w większej bitwie &#8211; po oddaleniu (całkiem sprawna wymiana jednostek na sztabowe żetony) widać walczące na naszych flankach oddziały i olbrzymie koncentracje szkopów &#8211; robi wrażenie. Chronienie flank i nadzorowanie bitwy toczonej na raz w kilkunastu miejscach również jest spoko. Zwłaszcza że karty RUSE dają ciekawe możliwości &#8211; trochę się spociliśmy przy nagłym ataku kilkunastu niemieckich czołgów na słabo chronione tyły &#8211; na szczęście okazał się zmyłką zagraną przez komputer.</p>
<p><span style="color:#ff00ff;">[wódo-róż one more time] Demo  R.U.S.E. zrobiło na wszystkich duże wrażenie. Niby nie wnosi nic [lub prawie nic] nowego, a jednak  w jakiś sposób odświeża formułe RTS. Rzeczywiście &#8211; w żadnej innej grze nie czuć takiej atmosfery pola bitwy, wszystko po części dzięki bajerowi z zoomem. Blisko &#8211; widać lasy, miasteczka, pojedyncze jednostki, daleko &#8211; stół z żetonami w sztabie. Pomiędzy płynne, w pełni operowalne przejście. O ile można wypowiedzieć się na podstawie tej jednej, krótkiej misji, to nie da się tu wygrać metodą rusha. Napewno warto rozważyć kupno tego tytułu. Filmik z netu obrazujący efekt zoomu, o którym wspomniałem.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"> <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://nerdpunk.wordpress.com/2010/09/16/wojna-na-dwa-sposoby-czyli-r-u-s-e-i-tom-clancys-endwar-demo/"><img src="http://img.youtube.com/vi/PgkM2Kfm6EE/2.jpg" alt="" /></a></span></span></p>
<p>Demowy scenariusz bardzo ostro odchodził od historii, ale to chyba kwestia chęci pokazania wszystkich możliwości podczas jednej gry przyszłemu klientowi. Mam wrażenie, że R.U.S.E. niedługo wyląduje na mojej półce &#8211; jak tylko znajdę czas, żeby w nie zacząć grać.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/200/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/200/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/200/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=200&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/09/16/wojna-na-dwa-sposoby-czyli-r-u-s-e-i-tom-clancys-endwar-demo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9a071ec9f02fa21b3f5bf774952a7197?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szczurzasty</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Scott Pilgrim Vs. The World &#8211; the game</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/08/25/scott-pilgrim-vs-the-world-the-game/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/08/25/scott-pilgrim-vs-the-world-the-game/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 18:18:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[gry video]]></category>
		<category><![CDATA[arcade]]></category>
		<category><![CDATA[granie na pilocie do ps3]]></category>
		<category><![CDATA[pady do ps3]]></category>
		<category><![CDATA[ps3]]></category>
		<category><![CDATA[ps3 pilot]]></category>
		<category><![CDATA[Ramona Flowers]]></category>
		<category><![CDATA[retro gaming]]></category>
		<category><![CDATA[Scott Pilgrim]]></category>
		<category><![CDATA[Scott Pilgrim the game]]></category>
		<category><![CDATA[Scott Pilgrim Vs. The World]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=150</guid>
		<description><![CDATA[[wódo-różowy] Jeśli interesuje Cię tylko recenzja gry Scott Pilgrim Vs. The World i chcesz ominąc wszystkie fajne anegdoty i komentarze przejdź od razu do levelu 4. [szczuro-niebieski] Ale stracisz wtedy linki do dwóch doskonałych trailerów Natomiast jeśli chcesz uniknąć czytania o szczególach designu leveli i przeciwników w samej grze, omiń dużą część lev 4-6. Level [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=150&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#ff00ff;"><img class="alignleft" title="Nerd Punk w wersji Scott Pilgrim world." src="http://www.scottpilgrimthemovie.com/avatarCreator/userimages/1282559199035img3684974.jpg" alt="" width="217" height="252" /> [wódo-różowy] Jeśli interesuje Cię tylko recenzja gry Scott Pilgrim Vs. The World i chcesz ominąc wszystkie fajne anegdoty i komentarze przejdź od razu do levelu 4. <span style="color:#0000ff;">[szczuro-niebieski] Ale stracisz wtedy linki do dwóch doskonałych trailerów <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  <span style="color:#ff00ff;">Natomiast jeśli chcesz uniknąć czytania o szczególach designu leveli i przeciwników w samej grze, omiń dużą część lev 4-6.</span></span><br />
</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><strong>Level 1</strong></span><span style="color:#000000;"><strong> &#8211; zawiązanie akcji.</strong></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Kolega E$ wysłał do pozostałych redaktorów nieregularnika o tematyce różnej  &#8217;Nerdpunk&#8217; oraz gościa specjalnego tego odcinka &#8211; Garnka, maila. Proponował w nim intelektualną rozrywkę, która miała skonfrontować nas z tematyką miłości, trudnych wyborów i wątpliwości wieku dojrzewania. Wszystko to w oprawie, pozwolę sobie zacytować &#8222;wkurzającej elektronicznej muzyczki, grafiki sprzed 15 lat i napieprzania jak na automatach&#8221;. Dołączył taki oto link: <span id="more-150"></span><br />
</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"> <span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://nerdpunk.wordpress.com/2010/08/25/scott-pilgrim-vs-the-world-the-game/"><img src="http://img.youtube.com/vi/yAY4vNJd7A8/2.jpg" alt="" /></a></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">W ogóle trailer wklepał mnie w fotel &#8211; doskonałe oddanie old-schoolowego klimatu, mnóstwo humoru no i pomysł. Wiedziałem, że muszę w to zagrać. Oczywiście w genialnie chaotycznym trybie co-op na 4 osoby. Żeby nie ułatwiać sobie zabawy nie przeglądałem niczego co dotyczy gry,  za to dzięki Erpegisowi dowiedziałem się o filmie (link na levelu 2 &#8211; polecam), który w zapadłej dziurze jaką jest Polska ma być dopiero w listopadzie (i tak nie mogę się nadziwić, że ma być). Tak więc jest to kolejna pozycja obowiązkowa. </span><br />
</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><strong>Level 2</strong></span><span style="color:#000000;"><strong> &#8211; Scott Pilgrim jako przejaw popkultury [czyli gry video rządzą]</strong></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Najpierw był komiks (wiadomo, wszystko co dobre zawsze zaczyna się od komiksu). Teraz &#8211; gra i film. Mógłbym pisać o łączeniu gatunków, przemycaniu odwołań itd. Potem o okolicznościach i postaciach, ale  wystarczy, że pokaże kolejny trailer. </span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://nerdpunk.wordpress.com/2010/08/25/scott-pilgrim-vs-the-world-the-game/"><img src="http://img.youtube.com/vi/O_RrNCqCIPE/2.jpg" alt="" /></a></span> </span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><strong>Level 3</strong></span><span style="color:#000000;"><strong> &#8211; przygotowania [czyli nic nas nie powstrzyma]</strong></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Plan był prosty. Zarezerwować niedzielne popołudnie, ściągnąć grę [36 zł na ps store], załatwić pizze, colę i 4 pady do ps3. </span></p>
<div id="attachment_167" class="wp-caption alignleft" style="width: 80px"><a href="http://nerdpunk.files.wordpress.com/2010/08/pilot.jpg"><img class="size-thumbnail wp-image-167" title="pilot" src="http://nerdpunk.files.wordpress.com/2010/08/pilot.jpg?w=70&#038;h=150" alt="pilot" width="70" height="150" /></a><p class="wp-caption-text">Tak - takim pilotem!</p></div>
<p><span style="color:#ff00ff;"> Problemem okazały się tylko te kontrolery, które miały dać nam możliwość wypróbowania czteroosobowego trybu co-op. Ja z E$em, jako szczęśliwi posiadacze najlepszej konsoli świata zapewniliśmy 2, pozostałe zobowiązał się pożyczyć Garnek. Niestety &#8211; jeden z nich okazał się zepsuty <span style="color:#0000ff;">(choć Garnek nie mógł się z tym pogodzić &#8211; jakaś godzina zeszła na różnego rodzaju akcje reanimacyjne pada przyprowadzane profesjonalnie [znaczy - włącz/wyłącz, nakrzycz na pada, udaj że na niego nie patrzysz, włącz go znowu, zwymyślaj go że nie działa, wypowiedź groźbę ze śrubokrętem w roli głównej] przez Garnka i mniej profesjonalnie [podłącz laptopa, wyszukaj przyczyny problemów na necie, podłącz pada do laptora, załam ręce] przez e$a &#8211; bez rezultatów. <span style="color:#ff00ff;">(</span><span style="color:#ff00ff;">Był też pomysł włożenia go do lodówki)</span> Z PCtem nie byłoby takich problemów <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' />  )</span>.  <span style="color:#0000ff;"> </span>Co zrobić? Gra w 3 to nie to samo, nawet w trybie wymiennym dla 4 osób. Nie ma już od kogo pożyczyć. Padł pomysł &#8211; jedźmy do jakiegoś sklepu kupić zamiennik/podróbę. Dopiero w drugim z wielkich marketów agd/rtv znaleźliśmy pada firmy TAMA &#8211; &#8222;compatibile with ps3&#8243; za 50 zł. Niestety wynalazek okazał się kompatybilny z ps3, ale nie z grami na ps3. Jedyne co można było zrobić przy jego pomocy to poruszać się po ps3 menu głównym. Porażka. Spadek morale. Dół. Wtedy E$ uratował sytuacje krzycząc &#8211; Wóda masz przecież oryginalnego pilota do ps3, spróbujmy czy zadziała. Zadziałał. Tak &#8211; można przejść grę używając pilota [o ile nie wymaga używania prawej gałki]. Tak &#8211; <span style="color:#0000ff;">(prawie) </span>przeszliśmy Scotta Pilgrima na 3 pady i pilota! Tak &#8211; żądamy specjalnego trofeum. <span style="color:#0000ff;">Ale trofeum uważam, że nam się należy i tak &#8211; bo było hardcore&#8217;owo.</span><br />
</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"> </span></p>
<div id="attachment_179" class="wp-caption aligncenter" style="width: 329px"><a href="http://nerdpunk.files.wordpress.com/2010/08/scott_trophy.png"><img class="size-full wp-image-179" title="scott_trophy" src="http://nerdpunk.files.wordpress.com/2010/08/scott_trophy.png?w=319&#038;h=83" alt="" width="319" height="83" /></a><p class="wp-caption-text">Chwila z Adobe PS i mamy własne trofeum. </p></div>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Grę przechodziliśmy na 4, zmieniając się co credita (to wtedy, kiedy giniemy i pojawia się napis &#8222;Continue: Yes / No&#8221; <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) pilotem, czasem też postaciami &#8211; w efekcie udało mi się zagrać wszystkimi, choć najwięcej Scottem i Stillsem, Wóda generalnie pomykał Ramoną, Garnek najwięcej Stillsem, e$ zaś Scottem i Ramoną. Każdy równo długo męczył się na Kim, która pomimo że jest fajna, to miała sterowanie przypisane do pilota.</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Jeszcze słówko o graniu na pilocie. Brak biegania &#8211; masakra. Ułożenie przycisków utrudniające ciosy i bloki na raz &#8211; do wytrzymania. &#8216;Puste&#8217; przyciski pomiędzy ruchem a ciosami specjalnymi &#8211; umiarkowanie upierdliwe. Skok przypisany do przycisku pomiędzy strzałkami, który wciskany był czasem w ferworze walki &#8211; cóż, powiedzmy tylko tyle, że przyprawił parę osób o śmierć i sprawił, że trochę bluzgów szło na osobę mającą akurat w rękach pilota.<br />
</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><strong>Levele 4 &#8211; 5</strong></span><span style="color:#000000;"><strong> gameplay [czyli prawie recenzja]</strong></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Scott Pilgrim Vs. The World zabrał nas w piękny świat gier sprzed lat. I zbombardował mnóstwem świetnych pomysłów. Recenzenci zachodnich portali często pisali, że na 4 graczy to czysty chaos. Nieprawda, na 4 to czysta zabawa!</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Po tym lekko lakonicznym oświadczeniu Wódy ja napiszę trochę treściwiej. Choć generalnie wszystko powyżej jest jak najbardziej prawdziwe.</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Scott Pilgrim Vs. The World to naprawdę przyjemnie zrobiona scrollowana platformówko-napierdalanka z prostą (ale spoko) fabułą oraz minimalnymi elementami tego, co teraz w grach nazwane byłoby RPG &#8211; rozwojem postaci. Postaci są 4, różnią się od siebie graficznie, ciosem specjalnym oraz wykonywaniem ciosów &#8211; bo te generalnie (z jednym niewielkim wyjątkiem dodatkowego ciosu Ramony Flowers) mają takie same dla każdego poziomu rozwoju. Niemniej przyjemniej się patrzy jak Stills jedzie kilkanaście razy z bańki przeciwnikowi, czy jak Kim wykańcza ludzi pałeczkami od perkusji, niż jak Scott zwyczajnie bije przeciwników z piąchy. Pomimo takich samych postaci miałem wrażenie, że Scott z jakiś przyczyn szybciej się leveluje, zaś Garnek odbierał Stillsa jako &#8216;bardziej ofensywnego&#8217; od Scotta. Ramona z uwagi na specjalny cios młotkiem i drużynowe leczenie wypadała dziwnie &#8211; z jednej strony nieźle biła (i czasem przypadkowo rzucała członkami drużyny :/ ), z drugiej konieczność użycia energii na leczenia bardzo ją ograniczała. O Kim trudno coś powiedzieć z uwagi na kontroler, no może poza tym, że e$ uwielbiał uzbrajać ją w ostre przedmioty i strach było podejść w okolicę <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  </span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Co do ciosów to generalnie chłopcy mają dwa ofensywne specjale &#8211; obszarówki różnego typu &#8211; młynek i &#8216;zionięcie&#8217; (choć druga Stillsa jest moim zdaniem mało efektywna), dziewczęta zaś obszarówkę (młynek) oraz leczenie &#8211; z tym że Ramona leczy całą drużynę, Kim zaś siebie. Wszystkie ciosy wypadają bardzo ładnie, zarówno zwykłe jak i specjalne.</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Można również demolować niektóre umieszczone na planszy przedmioty, jak i podnosić upuszczoną przez wrogów lub po prostu leżącą broń &#8211; od mieczy ninja, poprzez kije (hokejowe i bejsbolowe), piłki (masakrycznie dobre jak się nimi celnie rzuca), beczki z piwem aż do szczotek, doniczek z kwiatkami czy plastikowych kubeczków jednorazowych. Ich efektywność jest różna, najlepsze bronie podnoszą znacząco zasięg i zadawane obrażenia, najgorsze mają raczej walor komiczny niż bojowy. Są również dwie wady broni &#8211; po pierwsze używając ich nie można blokować ani wyprowadzać specjalnych ciosów (więc na wyższych levelach ich przydatność jest niższa), po drugie &#8211; rzucając nimi można zranić swoich. </span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">To ostatnie pozwala również na exploita pewnego rodzaju, którego używaliśmy żeby podnieść swoje szanse na przejście &#8211; po pokonaniu przeciwników warto &#8216;dobić&#8217; bohaterów, którzy mają bardzo mało HPków, po czym reanimować ich na znośnym poziomie zdrowia. Można to załatwić spadając do jakiejś dziury lub na kolce, ale najprościej (i zawsze działa) jest rzucać w postać przedmiotami aż padnie. Nie wiem czy to zamierzone, ale wypadało komicznie. I czasem było niezbędne do przejścia gry <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Eleganckim rozwiązaniem było użycie mechanizmu rzucania przedmiotami do otwierania kluczami drzwi &#8211; tak właśnie powinno się wykorzystywać w grach istniejące rozwiązania.</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Fajnie zrealizowanym mechanizmem w co-opie jest również reanimacja &#8211; jak ktoś dostanie i zejdzie (na 4 osoby zdarza się to często) to ma 10 sekund zanim wyzionie ducha. Jeśli ktoś podbiegnie i zacznie go klepać po twarzy to licznik się zatrzymuje i po jakiś 4-5 sekundach takiego ratowania postać wstaje z 70 HPkami (na jakieś 100-130 max). Nie trzeba mówić, że ratujący w tym momencie potrzebuje albo szczęścia (że akurat żaden wróg mu nie przysoli) albo osłony &#8211; np. kogoś z gazrurką odpędzającego wrogów. Wychodzi bardzo dobrze, wspiera bardzo mocno granie drużynowe i generuje mnóstwo zabawy oraz okrzyków &#8216;Umieram&#8217;, &#8216;Ratujcie mnie&#8217;, &#8216;Szybciej kurwa&#8217;, &#8216;Kurwa, czemu mnie nie uratowałeś&#8217;.</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Wystroje plansz są również porządnie zrealizowane &#8211; od ulic Toronto, poprzez koncert, plan filmowy (patent z umieszczaniem bohaterów w kadrze jest naprawdę spoko), wnętrze budynku czy japońskiej świątyni, wnętrze oraz dach kolei (gdzie naparzamy się z ninjami) czy fenomenalną wschodnią knajpę, aż po walkę z wielkim robotem na dachu budynku, cmentarz i laboratorium szalonego naukowca. Przeciwnicy również trzymają poziom &#8211; są różnorodni, mają ciekawe ataki i ładnie się prezentują. Ludzie przebrani za smoki na planie filmowym, zombie (które można zabić wrzucając do grobów &#8211; kolejny naprawdę dobry mechanizm), złowieszcze kanadyjskie bobry bojowe czy doręczycielki chińszczyzny na wrotkach &#8211; te fajne moby zapadły mi najbardziej w pamięć wraz z wkurwiajkami &#8211; cholernymi sowami (trudne do zabicia, bezsensownie wkurzające), pułapkami w świątyni oraz źle zrobioną ucieczką po schodach ewakuacyjnych przed wielkim robotem (żywcem ściągniętą z Metal Sluga nota bene).</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Każdy z bossów z Ligi Złych Ex-Chłopaków Ramony Flowers jest specyficzny i nawet całkiem mocny &#8211; wypracowanie taktyki jak najbardziej się przydaje, choć na najniższym poziomie trudności* wielu da się przejść przy pomocy zajadłości i chaotycznego napieprzania ich. Są również całkiem fajnie przedstawieni, wraz z ich mocami i wyróżniającymi cechami charakterystycznymi (takimi jak bycie Japończykami czy kobietą-ninją <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ).</span></span></p>
<p><span style="color:#0000ff;"> </span></p>
<p><span style="color:#0000ff;"> </span></p>
<p><span style="color:#0000ff;"> </span></p>
<p><span style="color:#0000ff;"><span style="color:#000000;"> </span></span></p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 510px"><img src="http://www.ps3news.com/modules/image_upload/plugins/thumb.php?img=img_21862.jpg&amp;w=500&amp;h=400" alt="" width="500" height="281" /><p class="wp-caption-text">co-op</p></div>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">I tak, gra na 4 osoby, jak piszą w każdej recenzji jest ekstremalnie chaotyczna. Trafiasz przedmiotami własnych kumpli albo przypadkiem podnosisz ich i nimi rzucasz we wroga. Czasem nie wiesz gdzie jesteś i czy to czasem nie tobie wrogowie akurat robią &#8216;kanapkę&#8217; (też bardzo fajny mechanizm gry). Przy dużych walkach nie wiesz kogo właściwie napierdalasz &#8211; przynajmniej dopóki nie nauczysz się pozostawać mobilny i atakować specjalami &#8211; wtedy da się zachować pewną kontrolę nad planszą. I przez cały czas jest ktoś kogo trzeba ratować, osłaniać albo starać się nie rzucić stołkiem w głowę. Oraz dużo hałasu. Naprawdę zajebista zabawa. Tylko trzeba to lubić, to jak z automatami.</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">Pomimo bugów (jest ich trochę &#8211; zablokowała nam się na ostatnim poziomie winda i zginęliśmy, przy continue dwa razy coś się źle działo ze zdrowiem i życiami [Garnek raz wylądował na starcie na 0 zdrowia i 0 żyć zamiast 100/3], czasem przeciwnicy się blokowali albo nie znikali) to naprawdę dobrze przygotowany produkt i świetna gra. Jak najbardziej polecam.<br />
</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">* &#8211; no właśnie, poziom trudności. Nominalnie są trzy &#8211; normalny, trudny, bardzo trudny. Kwestia w tym, że stopniowanie zależy też od ilości graczy &#8211; na jednego czy dwóch gra jest dużo, dużo prostsza. Tak więc o ile przykładowo finałowy boss na jednego gracza może być całkiem znośny, o tyle z uwagi na specyfikę niedopasowania niektórych elementów gry do większej ilości graczy i danie mu dużo większej ilości HPków (przy nieadekwatnie mniejszych możliwościach ich zabrania &#8211; przez to że postaci nie powinny stać w jednym miejscu, więc nie mogą skupić na nim ataków) oraz elementach zręcznościowych gdzie scrollowanie wykańcza duże grupy &#8211; jest ekstremalnie trudny. Myślę że dopiero po kilku grach w Scotta Pilgrima kiedy gracze wyrobią sobie taktyki na każdy poziom oraz zgrają się bardzo mocno przy współdziałaniu  gra na 4 osoby może przestać być dużo trudniejsza od na 1-2 osoby.<br />
</span></span></p>
<p><strong>Level 6 &#8211; A/V</strong></p>
<p>[es - czarny] Scott Pilgrim vs. The World jest w całości wykonany w technice pixel art, czyli dokładnie tym, co oglądaliśmy w latach 80/90-tych. Oprawą graficzną zajął się już chyba legendarny Paul Robertson (probertson.livejournal.com).</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 411px"><img src="http://paulrobertson.mechafetus.com/toddingram_freakout_a.gif" alt="" width="401" height="137" /><p class="wp-caption-text">Animacja prosto z gry. Atak specjalny jednego z bosów.</p></div>
<p>Muzyka to wynik współpracy ze znana nowojorska kapela z linii chiptune punk &#8211; Anamanaguchi, która raczy nas wspaniałą 8-bitową muzyką z przerobionego NESa. Kawałki naprawdę wpadają w ucho i czerpią z tego, co najlepsze w klasycznych soundtrackach</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://nerdpunk.wordpress.com/2010/08/25/scott-pilgrim-vs-the-world-the-game/"><img src="http://img.youtube.com/vi/e73hUipjp3Q/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#000000;"><strong>Level 7</strong></span></span><span style="color:#000000;"><strong> &#8211; podsumowanie [czyli wszyscy kochają Scotta (a cała reszta Ramonę)]</strong></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Skończyliśmy totalnie zmęczeni, ze zdartymi gardłami od krzyczenia ["nie rzucaj we mnie tym stołkiem idioto", "umieram, umieram!", "wow", "na tym pilocie nie da się biegać!"] i bardzo zadowoleni. Pierwsze co zrobiliśmy po wyłączeniu konsoli to połknięcie tabletek na bół głowy. Po jednej dla każdego. I wiecie co? To świetna gra.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">morał? cóż &#8211; o wszystko co wartościowe na tym świecie trzeba walczyć. Miłość też.  <span style="color:#0000ff;"> </span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#0000ff;">O pady do konsoli również.</span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Es stwierdził, że Szczur wyczerpał temat i nic nie będzie pisał. Zrobił nam za to trofeum &#8222;Remote Destruction&#8221;. O. <span style="color:#000000;">[Tak, Szczur wyczerpał temat, więc dorzuciłem tylko trzy słowa.]</span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/150/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/150/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/150/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=150&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/08/25/scott-pilgrim-vs-the-world-the-game/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.scottpilgrimthemovie.com/avatarCreator/userimages/1282559199035img3684974.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Nerd Punk w wersji Scott Pilgrim world.</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nerdpunk.files.wordpress.com/2010/08/pilot.jpg?w=70" medium="image">
			<media:title type="html">pilot</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://nerdpunk.files.wordpress.com/2010/08/scott_trophy.png" medium="image">
			<media:title type="html">scott_trophy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.ps3news.com/modules/image_upload/plugins/thumb.php?img=img_21862.jpg&#38;w=500&#38;h=400" medium="image" />

		<media:content url="http://paulrobertson.mechafetus.com/toddingram_freakout_a.gif" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Spal Stary Świat!</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/01/12/spal-stary-swiat/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/01/12/spal-stary-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Jan 2010 09:10:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szczurzasty</dc:creator>
				<category><![CDATA[planszówki]]></category>
		<category><![CDATA[bogowie chaosu]]></category>
		<category><![CDATA[chaos]]></category>
		<category><![CDATA[Chaos in the Old World]]></category>
		<category><![CDATA[gra planszowa]]></category>
		<category><![CDATA[Khorne]]></category>
		<category><![CDATA[Nurgle]]></category>
		<category><![CDATA[planszówka]]></category>
		<category><![CDATA[Slaanesh]]></category>
		<category><![CDATA[Tzeentch]]></category>
		<category><![CDATA[Warhammer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=143</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem będzie trochę odmiennie, bo planszówkowo. Od dłuższego czasu przymierzaliśmy się do jakiegoś planszówkowego popykania i w końcu była doskonała okazja, czyli nie-parapetówa Wódy. Potrzebna była jakaś fajna gra na trzech. No właśnie, dużo z pozycji które posiadam jest albo na 2, albo na 4+ (i źle się skaluje niżej), albo przesadnie skomplikowane. Caylus [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=143&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="pudełko" src="http://guiltfreegames.files.wordpress.com/2009/08/chaos.jpg?w=280&#038;h=280" alt="" width="280" height="280" /> Tym razem będzie trochę odmiennie, bo planszówkowo. Od dłuższego czasu przymierzaliśmy się do jakiegoś planszówkowego popykania i w końcu była doskonała okazja, czyli nie-parapetówa Wódy. Potrzebna była jakaś fajna gra na trzech. No właśnie, dużo z pozycji które posiadam jest albo na 2, albo na 4+ (i źle się skaluje niżej), albo przesadnie skomplikowane. Caylus wypadał fajnie jak graliśmy na 3 u Garnka, ale buc wyjechał do TG. Starcraft też wypadał nienajgorzej, niemniej na 3 to połowa frajdy z gry w niego.</p>
<p>Tak więc stanęło na coś nowego. Jakiś czas temu odwiedzałem Sosnoshop (zwany przez niewtajemniczonym Wargamerem), więc minimalnie byłem wtajemniczony w rynek planszówkowy i mniej więcej wiedziałem co chcę &#8211; wybór był między Battlestar Galactica a Chaos in the Old World. Obu widziałem po partyjce czy dwóch i wyglądały przyjemnie. Tylko pierwsze ponoć jest fajne na 4-6 graczy. Tak więc przedwczoraj wyszedłem ze sklepu z Chaos in the Old World pod pachą. Krótka lektura instrukcji i czułem się gotowy do tłumaczenia zasad dnia następnego. <span id="more-143"></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">I tu się wtrącę, żeby do relacji z dwóch partii, które Szczur zamieścił poniżej dodać kilka słów wstępu. W ChitOW wcielamy się w Warhammerowych Bogów Chaosu i chcemy rozwalić Stary Świat. Wygrywa ten, który zrobi to jako pierwszy. Metody są dwie: albo zdobywanie punktów zwycięstwa, głównie za dominacje poszczególnych prowincji, albo przekręcenie kółka rozwoju do końca [czyli flipy - dostaje się apgrejdy, punkty, inne bonusy],w specjalnych mechanizmach dla każdego boga [np. dla Khorna za zabicie 2 figurek przeciwnika w danej rundzie w jednej prowincji, dwa żetony corruption w wyznaczonych obszarach dla Nurgla itd]. Każdy ma inną domyślną strategie i panem zarazy właśnie bardzo trudno zebrać wystarczająco flipów, raczej trzeba się skupić na zalewaniu imprerium [i wszystkiego dookoła] hordami kultystów i demonów. Fajne jest to, że te taktyki oddają specyfikę i charakter poszczególnych chaośników. Do tego dochodzą oczywiście zdarzenia losowe narzucane przez karty świata i wiele innych czynników. A rozgrywka wyglądała tak:</span></p>
<p>W sumie zdążyliśmy rozegrać dwie partie, czyli wynik całkiem niezły &#8211; gdzieś tak po 2-2,5h na jedną. Przy grze w trzech odpada jeden bóg, co dość diametralnie zmienia rozgrywkę &#8211; i tak też nam wyszło. W pierwszej nie było Zmieniającego Ścieżki i efekty było widać &#8211; było dość przewidywalnie i skrajnie brutalnie, zwłaszcza że rozstawienie spowodowało że Dziadek Nurgle (gościnnie wystąpił nieświeży Wóda) i Stary Zboczeniec (tu śliniący się Szczur) mieli na starcie te same cele &#8211; oba żetony szlachty (niezbędne Slaaneshowi do zdobywania punktów) wylądowały w gęsto zaludnionych regionach potrzebnych Zgnilcowi. Do tego dołączył się Khorne (e$ dał dupy i nie wrzeszczał &#8222;Krew dla boga krwii &#8221; &#8211; więc nic dziwnego że przegrał), który miał łatwo ustawione cele. Niemniej chłopaki zawalili sprawę w pierwszych dwóch rundach i wyforsowałem się do przodu z postępem &#8211; a jak się okazało Slaanesh ma najszybciej zwycięstwo za przekręcanie kółka i jak dostanie pierwsze upgrade&#8217;y to trudno go wyrzucić z tego gdzie się okopał. Tak więc do samego końca e$ próbował kontrować szerzone przeze mnie zepsucie, Wóda coś tam zarażał na boku i partia zakończyła się moim zwycięstwem. Była dość szybka, rejony pozostawiliśmy zdecydowanie niezniszczone i PZty oscylowały w granicach 15-20. Taki blitz, dynamiczny i z dużą liczbą trupów.</p>
<p>Druga partia była diametralnie inna. Wóda usiadł jako defensywny Slaanesh, e$owi dostał się Nurgle, ja zaś miałem kontrować ich poczynania jako irytujący, ptakopodobny Tzeentch. Cele również wyszły bezkonfliktowo &#8211; Wóda miał swoje obok siebie na zadupiastym południu, e$ bawił się na środku, ja zaś miałem Estalię i Tileę (po czym szybko przeszmuglowałem spaczeń niezbędny do zdobywania punktów do oddalonej i bezpiecznej Norski). Dwie pierwsze rundy to nabijanie punktów i okopywanie się &#8211; z niewielkimi atakami pojedynczych demonów. A potem się okazało, że Wóda ma 3 flipy, e$ ma 3 flipy, ja mam 2 na turę i że niedługo gra się skończy bo z jednej strony Slaanesh za szybko się rozwija, z drugiej zaś hordy Nurgle&#8217;a totalnie niszczą Imperium i Bretonię. Rozpoczęła się wojna &#8211; demonice wpadły zabijać kultystów Nurgle&#8217;a zaś wielki demon zmusił mnie do ewakuacji z Tilei, Wóda nie pozostał dłużny wystawiając hordę demonów i przesuwając potem grubasa na południe, ja zaś z dystansu niszczyłem im plany kartami trzymając swoich kultystów i cenny spaczeń poza zasięgiem konkurencji przy pomocy teleportów i statisu. Ostatnie dwie-trzy tury były pełne emocji, gdzie każdy ruch był niezmiernie ważny &#8211; ruinacje zbliżały się tuż-tuż (a w raz z nimi mnóstwo PZtów), mieliśmy bazowo po 2-3 flipy i trzeba było przeciwnikom jak najwięcej udaremnić, również zmieniały się dynamicznie luźne sojusze między nami. Na początku ostatniej rundy sprawa była prosta &#8211; Wóda wygrywał jeśli zrobił choć jednego flipa, e$ był w najgorszej sytuacji, bo musiał mieć tyle flipów co ja i wygrywał PZtami, mi zaś pozostało udaremnić plany obu, zdobyć mnóstwo punktów zwycięstwa oraz najwięcej flipów. Podczas tury okazało się, że dzięki paru nietypowym taktykom (tu przodował e$) oraz sprytnym kombosom zdezaktualizowało się to dwa razy. Koniec końców  obaj z Wódą dobiliśmy do &#8216;Slaanesh Victory&#8217;/'Tzeentch Victory&#8217; i trzeba było liczyć PZty. Tutaj okazało się, że dzięki desperackiemu rajdowi e$a do Krainy Trolli i sprytnej ruinacji Tilei przez Wódę zanim nabiłem punkty w Badlands wyszedłem jeden (1!) punkt do tyłu.</p>
<p>Co ciekawe &#8211; gdyby tylko wyszła inna karta, to wielki przegrany ostatniej rundy, e$, wygrałby totalnie &#8211; miał 45/50 punktów (my gdzieś koło 26 i 36) dzięki swojej krótkodystansowej taktyce ruinacji. Gra była naprawdę emocjonująca.</p>
<p>Z mojego punktu widzenia Chaos w Starym Świecie to jedna z niewielu naprawdę dobrze zeskalowanych na 3 graczy gier 4-osobowych. Ma niski współczynnik powtarzalności partii, jest dynamiczna, daje dużo możliwości kombinowania i sporo zabawy. Naprawdę dobra pozycja i trzyma klimat. Jedyna naprawdę duża wada to figurki &#8211; mogliby się zdecydowanie bardziej postarać.</p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Świetna gra, o prostych zasadach dających jednak dużo możliwości kombinowania. Plansza wygląda trochę inaczej przy każdej rozgrywce, współczynnik losowości wydaje się akurat. W dodatku temat nie jest tylko pretekstem dla planszówkowej mechaniki, autorzy starali się m.in. w różnicach taktyk itp. oddać ducha warhammera. Fajne. Figurki rzeczywiście mogłyby być lepsze, zresztą żetony też, często zlewają się z planszą.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">E$ nie ma dostępu do kompa, ale po rozgrywce powiedział, że nie pamięta kiedy jakaś inna planszówka dała mu tyle przyjemności z gry. Werdykt: polecamy!</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/143/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/143/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/143/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/143/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/143/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/143/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/143/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/143/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/143/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/143/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/143/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/143/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/143/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/143/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=143&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/01/12/spal-stary-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9a071ec9f02fa21b3f5bf774952a7197?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szczurzasty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://guiltfreegames.files.wordpress.com/2009/08/chaos.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">pudełko</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pływ w 30 minut. Mission failed</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/01/03/plyw-w-30-minut-mission-failed/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/01/03/plyw-w-30-minut-mission-failed/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jan 2010 23:30:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[rpg]]></category>
		<category><![CDATA[antyk]]></category>
		<category><![CDATA[fleux]]></category>
		<category><![CDATA[polskie rpg]]></category>
		<category><![CDATA[pływ]]></category>
		<category><![CDATA[pływ rpg]]></category>
		<category><![CDATA[rpg w 30 minut]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=123</guid>
		<description><![CDATA[Jak możemy przeczytać we wstępie: &#8222;Po blisko trzech latach zmagań z niepokornym tekstem mogę wreszcie zaprezentować pierwszy kompletny owoc moich prac&#8221;. Jeśli dobrze pamiętam, pierwsze pomysły, prelekcje i sesje na konwentach autor organizował dużo wcześniej, a Pływ jawił się jako kolejny system, który wyjdzie dopiero po Duke Nukem Forever. Ale nie. Przyszedł rok 2009 i wszystko [przynajmniej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=123&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="mission failed" src="http://www.reluctantrepublicansformccain.com/blog/wp-content/uploads/2008/11/missionfailedcopy2.jpg" alt="" width="296" height="269" /><span style="color:#ff00ff;"> Jak możemy przeczytać we wstępie: &#8222;Po blisko trzech latach zmagań z niepokornym tekstem mogę wreszcie zaprezentować pierwszy kompletny owoc moich prac&#8221;. Jeśli dobrze pamiętam, pierwsze pomysły, prelekcje i sesje na konwentach autor organizował dużo wcześniej, a Pływ jawił się jako kolejny system, który wyjdzie dopiero po Duke Nukem Forever. Ale nie. Przyszedł rok 2009 i wszystko [przynajmniej w polskim RPG] posypało się jak lawina. 90 minut przed tym jak zegary wybiły dwunastą w Sylwestra na scenie pojawił się też Pływ. A właściwie wersja edytorska, bez ilustracji. Do pobrania stąd: </span><a href="http://panthar.pl/flux1.pdf"><span style="color:#ff00ff;">http://panthar.pl/flux1.pdf</span></a><span style="color:#ff00ff;"> . 4 rozdziały: zasady, świat, tworzenie postaci, magia. Wersja finalna ma być poszerzona o część dla MG.</span></p>
<p><span style="color:#003300;"><span style="color:#008000;">[</span><span style="color:#008000;">E$o-zieleń]</span></span></p>
<p><span style="color:#008000;">Można powiedzieć, że losy systemu śledziliśmy już od samego początku. Nieistniejąca już strona Pływu poprawiała nam humor przy niejednym spotkaniu i już wtedy mieliśmy podejrzenia, co też szanowny autor chce nam zaserwować. Po tym jak dostałem bagno-news z linkiem do Pływu podekscytowałem się bardziej niż w dniu premiery Modern Warfare 2. Niezwłocznie pobrałem plik i zagłębiłem się we wspaniałym świecie przełomu lat 80-90-tych. <span id="more-123"></span><br />
</span></p>
<p><strong><span style="color:#000000;">O co chodzi? vel WTF!?</span></strong></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Pływ ma być grą osadzoną w &#8222;mrocznym świecie antycznym&#8221;. Czyli taki Rzym fantasy, z magią i paroma zabawkami. Polityka, wielkie bitwy, dziwne rasy. Brzmi ciekawie? Do dzieła. Wóda [czyli ja, ale zawsze fajnie pisać o sobie w 3 osobie. lol] zasiadł do czytania i miał poprowadzić krótką, testową przygodę, zgodnie z zasadami akcji &#8222;rpg w 30 minut&#8221;.</span></p>
<p><span style="color:#008000;">W samym podręczniku jest napisane, że: &#8222;Pływ jest grą fabularną, opiera się na wyobraźni i interaktywnej rozmowie między graczami.&#8221; Lol.</span></p>
<p><strong>30 minut i jeszcze 30 i&#8230;</strong></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Niestety, nie udało się nam. Pierwsze pół godziny starczyło na przebicie się przez jakieś 30-40 stron podręcznika. Katastrofa. Współautorzy byli jednak wyrozumiali i dali mi kolejne cenne kwadranse, a sami poszli do sklepu po prowiant  [już wtedy czuliśmy, że będzie nam potrzebny, żeby przetrwać przygodę z Pływem]. Podręcznik jest napisany potwornie męczącym językiem, wstawki pseudo-fabularno-cytatowe na początku rozdziałów są bardzo pseudo. Całość miejscami stylizowana, miejscami nie. Tragedia.</span></p>
<p><span style="color:#008000;">Wszystko jest strasznie bezpłciowe. Dłuuugie rozwodnione akapity i kompletnie niepotrzebne wtrącenia (mały przykład:  akapit &#8222;Przygotowanie do gry&#8221;, to w 60% tekst o walce i jej rodzajach). Bezsensowne ułożenie tekstu, brak wygodnego podziału na czytelne części. </span></p>
<p><strong><span style="color:#000000;">Świat</span></strong></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Dłuuugi rozdział. Mnóstwo małych literek. Mało treści. Kilka przysłów ze świata [uwaga cytuję: "Kłamstwo ma krótkie nogi" serio!], kilka stron historii, rozpisanej chronologicznie [np. "25 – Wyprawa w górę rzeki Rhynei, odkrycie nowych gatunkówowoców, m. in. słodkich jabłek." Nie wiem jak Wy, ale ja mam głowę pełną pomysłów na kampanie o jabłkach. Słodkich!], coś o Cesarzu, kalendarz [jesień w roku parzystym ma 120 dni, nieparzystym - 60], kilka bóstw [bardzo klasycznie:  ktoś od mądrości, od handlu, natury, radości i wina itd.] itp. Typowo, ale opisane tak, że zasypiamy po jednej stronie. Tak zwany styl encyklopedyczny. Zero zahaczek, erpegowego &#8222;mięsa&#8221;. Ciekawą częścią jest cennik, zapewne inspirowany historycznym. Chłopaki obliczali ile krów kosztuje niewolnik i jak musi wyglądać gospodarka przy takiej cenie.  Dalej &#8211; rozległy opis świata. Znajdziemy każde miasteczko, rzekę, pasmo górskie. Przykład: &#8221;Rzeka Iro. Wiedzie swój bieg od wzgórza i miasteczka o tej samej nazwie, płynie prosto na północ, by połączyć się z rz. Dirge pośród pofałdowanychszczytów, trzy dni drogi na zachód od miasta Savilis.&#8221; Wybaczcie, ale za cholerę nie wiem co mam wyciągnąć z takiego opisu, tak by przydało się w grze.</span></p>
<p><span style="color:#008000;">To jak bardzo kulawy jest to rozdział musicie przekonać się samemu. Podręcznik polecam szczególnie osobom cierpiącym na zaburzenia snu. Akapity są suche i (tak jak Wóda napisał wyżej) pozbawione smaczków. Czytam teraz podręcznik </span><em><span style="color:#008000;">Cadwallon: The Free City</span></em><span style="color:#008000;"> i chyba dlatego tekst Pływu uderzył mnie tak bardzo.  We francuskiej produkcji wystarczy przeczytać krótki opis jednej z dzielnic i od razu naszą głowę wypełniają setki pomysłów. Autorzy nie podsuwają nam gotowych rozwiązań, ale podrzucają skrawki informacji tu i ówdzie, plotki, wymieniają sławne postaci. Brak tam ultra-szczegółowych opisu tego, że droga do dystryktu X jest kręta, prowadzi brzegiem dwóch jezior, a jak wieje wiatr, to jest tam niemiło. Dzięki temu nasz umysł wchodzi na wyższe obroty, zaczynamy &#8222;czuć&#8221; to miejsce. Natomiast opis świata Pływu to dla mnie jedno wielkie pustosłowie. Posiedziałem, poczytałem i już nigdy nie chcę do tego wrócić, dlatego tak szybko spisuję moje wrażenia. </span></p>
<p><span style="color:#008000;">Z tymi opisami jest tak jak z erpegowcami/fanboyami, którzy biorą się za pisanie książek.</span></p>
<p><span style="color:#008000;">Poza tym konstrukcja samego świata (płaskiego?) jest mocno wątpliwa. Jak dla mnie bardziej przekonujący jest już Świat Dysku. </span></p>
<p><strong><span style="color:#000000;">Mechanika</span></strong></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Testy k6 specjalnymi kośćmi [ nie 1,2,3,4,5,6. Musicie zakleić 6 i napisać tam 0.] plus modyfikator z umiejętności [zawiera mod. z artybutu] i trzeba przerzucić poziom trudności. 5 i 0 się przerzuca, co jest mało intuicyjne i w grze prowadzi do nieporozumień, przynajmniej na początku. Walka testami przeciwstawnymi. Potem rzut na obrażenia i odejmowanie hpeków z puli. Proste? Niby tak, ale dodajcie do tego tonę tabelek [Autentycznie! ] i przestaje takim być. Mechanika to koszmar wymyślony przez kogoś, kto zatrzymał się w latach 90-tych. Dobrze, że nie ma tabeli upadku lampy naftowej. Jest za to obciążenia z polami co 2-3 kilo. I czas zakładania i zdejmowania poszczególnych typów pancerza [kolczy - 15 sekund] Mam nadzieje, że pozostali napiszą coś więcej, bo ja nie daję rady.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;">Warto trochę więcej powiedzieć o pancerzach. Jakby ktoś nie wiedział, to pancerz płytowy zakładamy w 15 rund, czyli 45 sekund, z pewnością stąd wzięła się umiejetność zwinne palce. Oczywiście płyta to przypadek skrajny, bowiem w większość pancer-wdzianek wskoczymy na tyle szybko, że równie dobrze nasza postać może zakładać pancerz tylko w momencie wystawienia na bezpośrednie zagrożenie. </span></span></span></p>
<p><strong><em><span style="color:#000000;">podpunkt: terminologia</span></em></strong></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Bardzo ważna sprawa. Są &#8222;punkty dowolne&#8221;, modyfikatory PO1 i PO2, zdania takie jak &#8222;Postać umiera, gdy otrzyma:􀀻 Osłabienie, nie mając wolnych Komórek&#8221;. Jest nawet cecha &#8222;krwawienie&#8221;. Do tego całe fragmenty takie jak ten: <strong>&#8222;1. Rzucamy 1 kością sześcienną (k6) 2. Wynik tego rzutu (nazwijmy go X) dopisujemy do puli liczb 3. Dopisujemy do puli nową liczbę Y, gdzie Y = 7 – X&#8221;</strong>. Właśnie &#8211; żeby zagrać, potrzebujecie basic math.</span></p>
<p><span style="color:#008000;">Tutaj widać wyraźną fascynację autora systemami pokroju MERP, KCki itp. Pierdylion zasad bez żadnej unifikacji. Do moich ulubionych należy chyba &#8222;dystans dostrzeżenia grupy&#8221; i zasady toczenia bitew.</span></p>
<p><strong><span style="color:#000000;">Tworzenie postaci</span></strong></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Poszliśmy za radą autora i wybraliśmy &#8222;szybkie tworzenie postaci&#8221;. Zajęło nam prawie 2 godziny. W dodatku otrzymaliśmy absolutnych herosów, bo jako że gramy tylko MG+2BG ustaliłem poziom na 4 [1-5], czyli gramy patrycjuszami. Jeśli grasz patrycjuszem &#8211; możesz zrobić mordercę. Z ekstremalnie wysokimi socjalami.</span></p>
<p><strong>Sesja</strong></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Obrzydliwie bogaty Patron Cerberiusz, w wolnych chwilach strzelający ze skorpiona i jeżdzący na skoczku pustynnym [?] [E$] i jego przyjaciel, arbiter elegancji, człowiek który wmówi Ci absolutnie wszystko i perfekcyjnie włada toporem, Tyfus [Szczur] zostali porwani na zlecenie przeciwników politycznych i sprzedani w niewolę. Trafili do kopalni diamentów [pomysł na przygodę - autor podręcznika, źródło - oficjalne forum], z której dośc łatwo uciekli, tworząc małą armię niewolników i strażników. Dało nam to możliwość przetestowania specjalnej mechaniki rozgrywania bitew [mnóstwo modyfikatorów i jeden rzut k6 dla każdej ze stron]. Nie działa. Jako bonus była zabawa w strzelanie ze skorpiona &#8211; jako że przeładowanie i strzał zajmuje 12 sekund to w kilka minut mieliśmy dwa tuziny headshotów. Zmęczeni zakończyliśmy na tej scenie naszą zabawę. Jasne, znów mieliśmy głupawkę i zdyfowaliśmy conieco, ale inaczej się nie dało zachowując zdrowie psychiczne. </span></p>
<p><strong><span style="color:#000000;">Podsumowanie</span></strong></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Dwa fakty: 1.gra jest bardzo kiepska. 2.czytając na głos podręcznik i próbując grać zaśmiewaliśmy się do tego stopnia, że jeszcze dziś bolą nas brzuchy <span style="color:#008000;">[mnie jeszcze dzień później bolały policzki - przyp. e$]</span>. Czyli, niby bawiliśmy się nieźle, ale jakoś nie polecamy. Aha &#8211; i o co chodzi z tym całym &#8222;pływem&#8221;?</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;">sPływ to gra bezdenna w swej nieprzeniknionej niefajności. Nie ma w niej absolutnie żadnego elementu, który wydał się nam interesujący i nie sądzę, żeby część dla MG miała jakkolwiek zmienić sytuację, a fakt, że autor zaczął pracę nad grą komputerową w świecie Pływu jest dla mnie niezmiernie zabawny, z różnych względów. </span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;"><span style="color:#0000ff;">[Szczurzy niebieski] Chłopaki bezczelnie wykorzystali fakt, że poszedłem na sesję czegoś innego i napisali zgrabną notkę we dwóch, mi pozostając część dodania paru uwag od siebie. Podręcznika nie przeczytałem &#8211; wystarczyło mi męczenie się z nim Wódy plus to co musieliśmy zgłębić do sesji plus tona absurdów (z wspomnianą już prześmieszną mechaniką toczenia bitew), bezsensownych tabel i absurdalnych &#8216;pseudo-realistycznych&#8217; zasad walki.</span></span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;"><span style="color:#0000ff;">Tworzenie postaci było koszmarkiem &#8211; wersja szybka była koszmarnie wolna (pomimo faktu, że zignorowaliśmy kilka stron, żeby sobie uprościć &#8211; jak wiedzę o regionie czy pełną listę tytułów wraz z przysługującymi srebrnymi piórkami). Więc w 2h zrobiliśmy postacie o wykoksowanych skillach (inaczej się nie opłaca) i przeciętnych statsach. Plus punktach w powiązania &#8211; najbardziej rozbawiająca była Sława (z procentową szansą rozpoznania w urzędzie, gospodzie i przez przypadkowego przechodnia), na tyle żeby być w ogóle młodymi bogami. Szybko wyszło też podczas sesji, że mechanika jest dość binarna &#8211; niektórych testów niezależnie od umiejętności nie zdasz (przekonanie grupy wrogów &#8211; niezależnie od ilości) chyba że z wiadrem przerzutów [a wtedy możesz być i Quasimodo], pozostałe olewasz (bo niskie umiejki to głupi pomysł z punktu budowania postaci &#8211; znaczy zupełnie nieopłacalny) bo i tak punkt czy dwa więcej ci nie zrobi w praktyce dużej różnicy, a te naprawdę ważne zdajesz z automatu. I to w sporej ilości przypadków nawet gdy sobie maksymalnie ich nie podbijesz, a masz po prostu zwyczajnie wysokie. </span></span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;"><span style="color:#0000ff;">Być może przy tworzeniu postaci za ochłapy punktów działa to lepiej, ale generalnie mechanika jest bardzo ostro wadliwa z samego założenia. Do tego doprawiono to masą absurdów (czasy zakładania pancerza, przeładowania broni, obrażenia, mechanika socjalna, niektóre umiejętności), tabelek (głównie zupełnie nieprzydatnych do gry) oraz koniecznością regularnego przewijania PDFa o kilkanaście/kilkadziesiąt stron w tył i przód &#8211; ostatnio mieliśmy tak w In Nomine, które nazwaliśmy chaotycznie spisanym. Pływ lepszy nie jest, być może nawet gorszy, pod tym względem &#8211; tu trudno mi się wypowiedzieć bez poświęcenia więcej czasu na jego lekturę, czego zwyczajnie mi się nie chce.</span></span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;"><span style="color:#0000ff;">Opis świata jest tragiczny &#8211; przypomina mi ten z Monastyru (mnóstwo monotonnego, bełkotliwego tekstu; niepotrzebnych lub bezsensownych informacji encyklopedycznych; brak ważnych dla przygody informacji), tylko że gorzej. Nawet znacznie gorzej. Kiepskie settingi do D&amp;D, niedorobione Indie czy autorskie potworki w stylu Trójcy zawierały w sobie więcej przydatnych do sesji informacji o świecie (zwłaszcza procentowo) niż podręcznik do Pływu.</span></span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;"><span style="color:#0000ff;">O sesji e$ i Wóda napisali wystarczająco, ja dodam ze swojej strony słów parę o perełce mechaniki Pływu &#8211; czyli toczeniu bitew. Dla testu (a raczej potwierdzenia najgorszych obaw o jej absurdach, które naszły mnie podczas sesji) po sesji rozegraliśmy na tych zasadach bitwę między 300 Spartanami a milonem Persów. I to nie robiliśmy takiego rozróżnienia jak w filmie &#8211; Persowie też mieli niezłego dowódcę, byli przeciętnie wyszkoleni i zbliżenie do Spartan uzbrojeni. Po czym w sumie niezależnie od rzutów zawsze był tylko jeden rezultat &#8211; tysiące (a raczej setki tysięcy) Persów błyskawicznie ginęły, reszta zaś przegrywała całkowicie złamana w pierwszej &#8216;rundzie&#8217; bitwy i uciekała. To samo by zdarzyło się przy 3 Spartanach &#8211; również nie zdążyliby przegrać bitwy, bo Persowie zostaliby wymordowani i rozbici <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </span></span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;"><span style="color:#0000ff;">Co do &#8216;realiów&#8217; &#8211; widać ostre (przesadne IMHO) inspiracje Rzymem, tylko że mam solidne wrażenie, że często obok siebie umieszczone są dane z różnych ram czasowych Imperium i Republiki, totalnie przemieszane i czasem wepchane do krain, gdzie nie mają zupełnie sensu. Do tego dziwaczny świat (horyzont cały czas mnie zastanawia) i co najważniejsze:</span></span></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#008000;"><span style="color:#0000ff;">NAPRAWDĘ, NAPRAWDĘ KIEPSKO NAPISANY PODRĘCZNIK Z FATALNĄ MECHANIKĄ.<br />
</span></span></span></span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/123/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/123/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/123/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=123&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2010/01/03/plyw-w-30-minut-mission-failed/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.reluctantrepublicansformccain.com/blog/wp-content/uploads/2008/11/missionfailedcopy2.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">mission failed</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Opera w 30 minut</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/11/15/opera-w-30-minut/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/11/15/opera-w-30-minut/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2009 22:16:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szczurzasty</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[edgar allan poe]]></category>
		<category><![CDATA[glass]]></category>
		<category><![CDATA[opera]]></category>
		<category><![CDATA[opera narodowa]]></category>
		<category><![CDATA[poe]]></category>
		<category><![CDATA[zagłada domu usherów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/2009/11/15/opera-w-30-minut/</guid>
		<description><![CDATA[Zaczął się nowy sezon operowy. Dla nas w sumie dość pechowo &#8211; tak jak się skończył poprzedni. Po dobrym &#8222;Fauście&#8221;, doskonałej &#8222;Lukrecji Borgii&#8221; i awangardowym (acz naprawdę dobrym &#8211; choć nie tak jak Borgia osadzona w faszystowskich Włoszech oczywiście) &#8222;Orfeuszu i Eurydyce&#8221; zaliczyliśmy wtopę nie zdobywając biletów na &#8222;Madam Butterfly&#8221; plus chłopaki byli na balecie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=119&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" title="zagłada domu usherów" src="http://www.teatrwielki.pl/fileadmin/user_upload/galeria/ZAGLADA_DOMU_USHEROW/zaglada_domu_b.jpg" alt="" width="347" height="500" /> Zaczął się nowy sezon operowy. Dla nas w sumie dość pechowo &#8211; tak jak się skończył poprzedni. Po dobrym &#8222;Fauście&#8221;, doskonałej &#8222;Lukrecji Borgii&#8221; i awangardowym (acz naprawdę dobrym &#8211; choć nie tak jak Borgia osadzona w faszystowskich Włoszech oczywiście) &#8222;Orfeuszu i Eurydyce&#8221; zaliczyliśmy wtopę nie zdobywając biletów na &#8222;Madam Butterfly&#8221; plus chłopaki byli na balecie &#8211; ponoć średnim.<br />
Teraz zaś na starcie przegapiliśmy doskonałego wg. recenzji &#8222;Borysa Godunowa&#8221; (na szczęście jest jeszcze jedna szansa w styczniu) i sezon rozpoczęliśmy od &#8222;Zagłady Domu Usherów&#8221;.</p>
<p>&#8222;Zagłada Domu Usherów&#8221; czyli Poe. Powinno być nieźle. Wóda namierzył fotki z przedstawienia &#8211; były niezłe. Mała sala mogła być ciekawą odmianą. Współczesna opera (1994 jeśli dobrze pamiętam co Wóda mówił <span style="color:#ff00ff;">1988 &#8211; przyp. wóda</span>) sugerowała powiem świeżości &#8211; który okazał się ciekawy przy dwóch współczesnych adaptacjach oper bardziej klasycznych, które widzieliśmy (wspomniane &#8222;Lucrezia Borgia&#8221; i &#8222;Orfeusz i Eurydyka&#8221;).</p>
<p>Oczywiście kurde tak nie było. Mała salka zapewniła tylko ścisk i niemożliwość cichego i dyskretnego komentowania przedstawienia i zwracania uwagi na interesujące elementy dekoracji. Współczesność oznaczała brak kostiumów. Jakichkolwiek. Kurde, opera bez kostiumów to nie opera. W sumie to nie była opera tak naprawdę &#8211; minimalna ilość śpiewania plus jakieś cholerne eksperymenty z multimediami. Na początku wyświetlanie filmu z okna pociągu podczas podróży do domu Usherów nie było złe &#8211; to pewnie awangarda i ja tylko zwyczajowo zrzędzę. Ale wrzucanie filmów z rzutnika, gdzie się tylko da, to nie te medium. Zwłaszcza jeśli jest bardzo mało kwestii, nie wszystkie są śpiewane (!) i są po angielsku (a tu tragiczne akcentowanie da się dużo łatwiej wychwycić niż we włoskim).<br />
Po drodze udało się zgubić cały oryginalny przekaz opowiadania, nie opowiedzieć jakiejkolwiek spójnej fabuły i pokazać mnóstwo chaosu na scenie. Przy Poe to zahacza gdzieś blisko mojej definicji świętokradztwa.</p>
<p>Kolejka zabawkowa jeżdżąca po torach wokół sceny czy plastikowy dinozaur (nie widziałem, ale Wóda twierdził że był) to raczej tylko feature&#8217;y. Niestety wady (wypunktowane powyżej) były tak poważne, że z czystym sumieniem muszę odradzić każdemu tą pozycję. Oraz wszystkie inne tej pani reżyser. I chyba też wszystkie opery, które mają mniej niż 50-100 lat.</p>
<p>W przeciwieństwie do reszty ekipy na muzykę nie narzekałem &#8211; była OK, zwłaszcza że nie było pełnej orkiestry a tylko 10-12 osób. Jasne, była filmowa i miała powtarzające się motywy, ale w stosunku do tego co było widziane na scenie (choć to raczej nie wina występujących, no w większości nie ich) była niezła.</p>
<p>Wóda ma jutro dopisać swoje wrażenia. Co do e$a &#8211; cóż, nie był z nami i w ramach drobnego żarciku umieszczamy tu prawdziwą relację, podczas gdy IRL wkręcamy go przez chwilę, że było to niezapomniane wiekopomne dzieło, na które musi pójść.<br />
Numer z &#8222;Łowcą rosomaków&#8221; &#8211; pójdźcie koniecznie na ten film <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Wódy 3 grosze: racja. racja. racja. Było słabe. I jako opera &#8211; libretto bez sensu [gubiące sens opowiadania niemal zupełnie]; nużące, powtarzane fragmenty muzyki filmowej [w końcu tym się Glass zajmuje nacodzień]; i śpiew, który śpiewem nie był. I jako inscenizacja &#8211; idiotyczne patenty, jarmarczność, gumowy dinozaur. Klapa. </span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">aha &#8211; plakat też kiepski.</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/119/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/119/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/119/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=119&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/11/15/opera-w-30-minut/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9a071ec9f02fa21b3f5bf774952a7197?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szczurzasty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.teatrwielki.pl/fileadmin/user_upload/galeria/ZAGLADA_DOMU_USHEROW/zaglada_domu_b.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">zagłada domu usherów</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nowa kronika &#8211; wprowadzenie</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/07/10/nowa-kronika-wprowadzenie/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/07/10/nowa-kronika-wprowadzenie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Jul 2009 17:54:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szczurzasty</dc:creator>
				<category><![CDATA[rpg]]></category>
		<category><![CDATA[klanarchia]]></category>
		<category><![CDATA[postapokalipsa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=112</guid>
		<description><![CDATA[Klanmarchwia dotarła i po przeczytaniu, wymienieniu się uwagami (znaczy ja indoktrynowałem resztę ekipy) i erpegowym naładowaniu baterii na Avangardzie padł odczapiony (pozytywnie) pomysł Wódy. Mianowicie trzydniowy wypad na tratwę nad Biebrze. Tratwa, powolne płynięcie, grill i erpegi. No i potrzeba było znaleźć odpowiedni erpeg do pociągnięcia kroniki w takim otoczeniu. Jako że już od pewnego czasu ostrzyłem sobie ząbki na przetestowanie Klanmarchwii to wybór był prosty i zostałem MG. Gracze zostali skompletowani metodą "kogo da się wyciągnąć na pełen weekend i nie pozabijamy się spędzając 3 dni na 18m2" z zastrzeżeniem, że pomieści się max. 5 osób. Tak więc oprócz Wódy i Garnka na tratwie wyląduje e$ i Ithil. Graliśmy już w takim składzie, tak więc powinno nam się udać pociągnąć jakieś poważniejsze wątki (a taki jest plan).<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=112&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Klanmarchwia dotarła i po przeczytaniu, wymienieniu się uwagami (znaczy ja indoktrynowałem resztę ekipy) i erpegowym naładowaniu baterii na Avangardzie padł odczapiony (pozytywnie) pomysł Wódy. Mianowicie trzydniowy wypad na tratwę nad Biebrze. Tratwa, powolne płynięcie, grill i erpegi. No i potrzeba było znaleźć odpowiedni erpeg do pociągnięcia kroniki w takim otoczeniu. Jako że już od pewnego czasu ostrzyłem sobie ząbki na przetestowanie Klanmarchwii to wybór był prosty i zostałem MG. Gracze zostali skompletowani metodą &#8222;kogo da się wyciągnąć na pełen weekend i nie pozabijamy się spędzając 3 dni na 18m2&#8243; z zastrzeżeniem, że pomieści się max. 5 osób. Tak więc oprócz Wódy i Garnka na tratwie wyląduje e$ i Ithil. Graliśmy już w takim składzie, tak więc powinno nam się udać pociągnąć jakieś poważniejsze wątki (a taki jest plan).</p>
<p>Zabraliśmy się do roboty całkowicie by-the-book. Burza mózgów (3 osobowa na starcie, potem 4-osobowa) i padło sporo konceptów, na tyle dużo że zapełniło 3 kartki A4 [Garnek powinien wrzucić zdjęcia] i tylko niektóre wykreśliliśmy, gdy kronika zaczęła się krystalizować. Potem wybraliśmy drużynę, motyw przewodni, trochę określiliśmy finał i poszło sporo inspiracji. A potem machnęliśmy postacie &#8211; Garnek zrobił sobie starego kronikarza klanowego, z którego wylosowanej historii już na starcie był zadowolony. Wóda zrobił sobie egzorcystę z fajną historią (i przeciętnymi statsami), potem podchodził do postaci jeszcze parę razy, ale żadna go nie zadowoliła bardziej i kronikę zacznie owym egzorcystą.</p>
<p>Wprowadziliśmy tylko jedną modyfikację do zasad oryginalnych (ale to już po zrobieniu postaci) &#8211; mianowicie dopuściłem dwukrotne rzucanie zarówno na opiekunów jak i na każdy z elementów historii i wybranie fajniejszego (niekoniecznie pod względem statsów, ale również tego jak ułoży się do wspólnej opowieści). Garnek jako prawdziwy hardcore&#8217;owiec oczywiście nie skorzystał, Wóda przerzucił sobie jeden zupełnie nie pasujący element historii u swojego egzorcysty na fajniejszy, e$ miał już postać losowaną tym sposobem. Ithil jest leniem i symulantem i rozwalona głowa przeszkodziła mu w zrobieniu postaci na czas <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Teraz trochę o samej kronice:</p>
<p><em>Klan Biały Szum to średniej wielkości klan Technoklanytów ulokowany w ruinach obiektu 7215, centrum łączności starożytnych ulokonego w czymś co określane bylo kiedyś jako Kampinos. Podziemne schrony przetrwały w zadziwiająco dobrym stanie, zaraz ze składowanymi w nich urządzeniami komunikacyjnymi, wyposażeniem bazy i personelu. Wielki hangar nieopodal głównej siedziby klanu mieści targowisko na które od wielu dziesiątek lat przyjeżdzają kupcy i przedstawiciele okolicznych klanów, by zawrzeć kontrakty, zdobyć rzadkie części i wymienić się opowieściami. </em></p>
<p><em>Siedziba klanu nigdy nie wyglądała lepiej i zasobniej niż w obecnych czasach, nigdy też jego starszyzna nie była tak znacząca. Dla większości jest to okres dobrobytu, wzrostu potęgi klanu. Nieliczni, niepopularni wichrzyciele, głoszą o tym, że jest to moment jego upadku poprzez odejście od tradycji i zdradę ideałów przodków. Bogactwo klanu bierze się bowiem ze sprzedarzy licznym eksponatów zgromadzonych w jego siedzibie, które do tej pory były bezskutecznie badane. Niebawem rosnące napięcie doprowadzi do starcia pomiędzy bogatą i wpływową starszyzną a nieliczną frakcją tradycjonalistów, kierowaną przez starego kronikarza Angstrema. Nikt nie spodziewa się, że poleje się krew bliźnich i zapoczątkuje to ostatni rozdział w historii klanu.</em></p>
<p><em>Wydarzenia które doprowadziły do tego smutnego finału zdarzyły się 20-25 lat temu. Biały Szum był wtedy klanem pełnym zdolnych technomantów, pionierów badających moce starożytnych oparte na dźwięku. Wielu zniechęcały setki lat bez postępu nad odkryciem największych z ich tajemnic &#8211; wielkiego zestawu zniszczonych, pordzewiałych anten leżących na klanowym bunkrze i podłączonej do nich aparatury. Ponoć starożytni potrafili znaleźć i porozmawiać z każdym człowiekiem na obszarze Rubieży &#8211; taki artefakt zdołałby zjednoczyć rozproszone klany i poprowadzić je razem do zwycięstwa nad Dominatem. To był sen, któremu oddali się założyciele klanu i liczne pokolenia ich przodków.</em></p>
<p><em>Wszystko skończyło się owej pamiętnej nocy. Prawie czwarta część klanu opuściła siedzibę w wielkiej ekspecycji kierującej się na północ. Nikt poza czołowymi Inżynierami nie wiedział jaki jest jej cel. Mało kto wie to obecnie. Tylko dwie osoby z ekspedycji powróciły do klanu z powrotem. Angstrem, wysłany z wiadomością dla starszyzny kilkunastoletni dzieciak oraz [bezimienna na razie postać e$a], dziecko jednego z członków ekspedycji, które utraciło pamięć pierwszych dziesięciu lat życia. Ekspedycja przepadła i słuch o niej zaginął. Zaś wiadomość przyniesiona przez Angstrema doprowadziła do zguby resztę technomantów klanu. Oskarżono ich o zdradę. Ponoć kierowani zawiścią wysłali ekspedycję na śmierć, fałszując mapy i informacje. Ponoć zdemaskowano ich jako kultystów wielkiego K. Ponoć byli czcicielami upiorów. W tej chwili mało kto porusza ten temat, poza Koma3, wygnanym synem jednego ze skazanych, obecnie znanym egzorcystą, który powrócił wyjaśnić tajemnicę. I odkupić grzechy swoich rodziców.</em></p>
<p><em>Nasza opowieść zaczyna się na nieprzebytych bagnach Krainy Jezior. Tam czwórka wędrowców z Białego Szumu oraz ich sześciu towarzyszy natrafia na starożytną barkę. Tam zaczyna się droga ku odkupieniu, ocaleniu klanu i wyjaśnieniu tajemnicy  przekazu z maszyny starożytnych &#8222;[...]PRÓBOWALIŚMY KONTAKTU GENERALE, ALE NATRAFILIŚMY TYLKO NA BIAŁY SZUM[...]&#8221; którą odkryli nasi bohaterowie. Droga ważniejsza od celu, mogącego okazać się mżonką.</em></p>
<p><em><br />
</em></p>
<p>Ma być bagniście, mhrocznie i poważnie. Ma być izolacja i poczucie zagrożenia. Ma być nieufność do napotkanych wędrowców i odizolowane osady. Mają być pytania o człowieczeństwo i jego granice. Mam kontestować przekonania ich postaci i Tradycje. Mam prowadzić 5-6 sesji pod rząd, mając tylko przygotowanie przed rozpoczęciem kroniki i przerwę na grilla na uzupełnienie notatek. Zobaczymy jak wyjdzie, ale jestem dobrej myśli <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Postacie zostaną opisane w kolejnej notce, a teraz parę słów od Wódy.</p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Klanarchia wyglada duzo lepiej niż się spodziewałem, ale recenzja po testach. </span><span style="color:#ff00ff;">Podczas burzy mózgów pojawiały się równe motywy:</span><span style="color:#ff00ff;"> podróż, woda, szaleństwo, bagna, mgły. Chcieliśmy dostosować tematy do otoczenia w jaki przyjdzie nam grać. Tratwa [o niej też napiszemy więcej] leniwie sunąca po rzece, rozlewiska, dzika przyroda. Zaczęliśmy szukać skojarzeń literackich, filmowych, popkulturowych. Stąd nazwa kroniki. Bardzo prosta. JĄDRO CIEMNOŚCI !</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/112/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/112/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/112/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/112/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/112/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/112/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/112/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/112/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/112/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/112/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/112/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/112/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/112/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/112/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=112&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/07/10/nowa-kronika-wprowadzenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9a071ec9f02fa21b3f5bf774952a7197?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szczurzasty</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>3 słowa marudzenia na temat Klanarchii.</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/03/24/3-slowa-marudzenia-na-temat-klanarchii/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/03/24/3-slowa-marudzenia-na-temat-klanarchii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2009 15:09:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Bartłomiej Wódarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[rpg]]></category>
		<category><![CDATA[klanarchia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=97</guid>
		<description><![CDATA[Klanarchia - czy będzie taka fajna jak się wydaje?<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=97&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="color:#ff00ff;"><img class="alignleft" title="Klanarchia" src="http://klanarchia.pl//images/99.jpg" alt="" width="200" height="283" /> Notka ta stanowi dowód na to, że nie jesteśmy totalnymi dinozaurami i oprócz wygrzebywania ze śmietnika gier sprzed potopu śledzimy też zjawiska, które tu i teraz. Furiath rzucił jakiś czas temu 10 przykładowych stron podręcznika do jednego z najbardziej oczekiwanych erpegów (a przepraszam NZFów &#8211; Narracyjnych Zabaw Fabularnych) w Polsce &#8211; Klanarchii. Wszyscy wpadli w zachwyt. A ja ponarzekam.</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Owszem, wygląda nieźle. Jak stwierdził wczoraj w rozmowie znajomy &#8211; jak Warhammer. Tyle, że po zapowiedziach autorów spodziewałem się czegoś innego, bardziej nowoczesnego. Dziś rpg &#8222;wyszło z podziemia&#8221; i stało się elementem pop-kultury, a modelowa sesja to casualowa (przepraszam) rozrywka  po pracy dostępna dla zwykłych śmiertelników, nie tylko nerdów, których życie składa się tylko z GRY. Przynajmniej tak ma być. O tym się mówi. W tym kontekscie człowiek fandomu bierze do ręki Klanarchie i mówi &#8222;wow, ładnie wydany podręcznik. Ramki są i papier i kolor i super&#8221;, ale tą samą Klanarchie bierze do ręki nasz hipotetyczny zwykły ludź i widzi kolejny produkt dla pryszczatego nastolatka. Trochę kiczowaty, odrobine infantylny, z mrocznymi ramkami i przerostem dziwnych ozdobników.  Porównanie upraszczające: kiedy fantastyka była niszowa, na okładkach oglądaliśmy piersiaste laski, idiotyczne bronie i KICZ. Nawet jeśli pomiędzy okładkami była genialna historia o istocie człowieczeństwa, za to bez lasek i wielkich broni. Dziś fantastykę &#8222;się czyta&#8221;. I okładki jakby trochę inne.</span></p>
<p>Tym razem rola zrzędy jak widać przypadła Bartkowi, nie mnie (a to Szczur właśnie).</p>
<p>Z Klanmarchwią jest tak, że jest tam parę rzeczy które mnie niesamowicie bawią &#8211; głównie Furiatha nazewnictwo i upieranie się nad nazywaniem starych rzeczy innym słowem. Czego efektem mamy motorykę oraz zabawę fabularną (która rzekomo ma kojarzyć się poważniej niż gra &#8211; nie wiem komu, nie spotkałem jeszcze takiej osoby z wyjątkiem autora rzeczonego erpega). Jest też parę rzeczy, które mnie frapują. Przykładowo pomimo przeczytania każdego tekstu Furiatha i rozmowy z nim na Polconie, nie do końca jestem pewien o co chodzi z Klanmarchwi. Jasne, wiem (chyba) kim się gra. Wiem że jest okultyzm i fetisz-fantazy. Wiem że jest Zuo. I mimo wszystko trudniej mi to zdiagnozować niż młotka czy SW.</p>
<p>Mechanika, czyli to co najbardziej mnie interesuje, zapowiada się ciekawie. Jeśli będzie działać (na co są szanse, bo były testy &#8211; zjawisko dziwne przy robieniu większości gier RPG) to naprawdę fajnie. Świat też wygląda na taki, w którym parę sesji można z przyjemnością rozegrać.  Sam podręcznik &#8211; ponad 400 stron, kolor i w ogóle full wypas.</p>
<p>Więc w przeciwieństwie do Bartka zbyt bogaty layout, warhammerowa czcionka i trochę przestarzała koncepcja podręcznika, jakoś niespecjalnie mi przeszkadza. Będzie dobrze, byle tylko Copernicus zaczął w końcu wydawać.</p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Zdecydowanie. Jedną z częstszych opinii jakie pojawiały się w sieci na temat Klanarchii było: wow, ale nie do końca to czuje, bo nie jestem targetem, nie mój klimat. Patrząc po słowach kluczach &#8211; ja jestem targetem, a mimo to [i mimo przeczytania większej części dostępnych materiałów] nie do końca czuje jak to ma grać. Niemniej &#8211; to będziemy w stanie ocenić po zapoznaniu się z całością, czyli wrócimy do tematy po wydaniu podręcznika. Czego sobie i Furiathowi życzymy.</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/97/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/97/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/97/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/97/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/97/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/97/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/97/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/97/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/97/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/97/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/97/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/97/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/97/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/97/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=97&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/03/24/3-slowa-marudzenia-na-temat-klanarchii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/c42729786dad24d2dddb33b2199e8cdf?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">Bartłomiej Wódarski</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://klanarchia.pl//images/99.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Klanarchia</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Zostań diabłem w 30 minut</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/03/23/zostan-diablem-w-30-minut/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/03/23/zostan-diablem-w-30-minut/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2009 15:15:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szczurzasty</dc:creator>
				<category><![CDATA[rpg]]></category>
		<category><![CDATA[anioły i demony]]></category>
		<category><![CDATA[In Nomine]]></category>
		<category><![CDATA[in nomine rpg]]></category>
		<category><![CDATA[rpg w 30 minut]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=92</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego In Nomine nie jest fajne? W 30 minut.<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=92&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Notkę powinien zacząć e$, ale on jest ostatnio niesamowicie leniwy, więc obowiązek ten spadł na mnie. Niedawno udało nam się spotkać znowu i postanowiliśmy przetestować kolejnego erpega w ramach naszej akcji &#8222;w 30 minut&#8221;.  Wybór padł na &#8222;In Nomine Magnae Veritatis&#8221;, niemłody już produkt RPG o walce aniołów z diabłami, przygotowany w lekkiej i dość humorystycznej konwencji. A przynajmniej tak autorzy planowali, ale jak większość rzeczy w tym podręczniku, również i to nie wyszło im do końca. Chyba wszyscy kiedyś się z tym systemem przelotnie zetknęliśmy, najwięcej doświadczenia miałem ja, bo stworzyłem na nim dwie postaci i rozegrałem jedną sesję.</p>
<p>Pierwsze wrażenie było dobijające &#8211; podręcznik jest dłuuugi, przegadany, fatalnie złożony, trudno cokolwiek w nim znaleźć. Tworzenie postaci jest zrobione tak, że trzeba się przy nim namęczyć wertując go w tą i z powrotem &#8211; rzeczy potrzebne na danym etapie są często w dwóch miejscach podręcznika, oddalonych od siebie o 40 stron. Bezsens. Tak więc zaczęliśmy od półgodzinnej męczarni, kiedy to tłumaczyłem bezsensowne i nieintuicyjnie spisane zasady systemu. Mechanika k666 po pobieżnej lekturze okazała się kiepska, z niewielkim miejscem do popisu, bezsensownymi zasadami modyfikatorów oraz nieśmiertelną, absolutnie kretyńską, tabelką porównawczą ze strony 22. Dla ludzi co tworzą w erpegach tabelki porównawcze do ustalenia poziomu trudności rzutu powinny być jakieś specjalne kary wymyślane. Głównie za głupotę.</p>
<p><span id="more-92"></span>Po zapoznaniu się z podstawami mechaniki (z wyjątkiem zasad walki, na które nie starczyło nam czasu żeby spróbować zagrać by the book, dzięki czemu uniknęliśmy kolejnego absurdalnego kawałka mechaniki który mógłby zepsuć nam sesję) przeszliśmy do tworzenia postaci. Zaczęliśmy nietypowo &#8211; od gotowej przygody z podręcznika, która miał nam poprowadzić e$. Padło na anioły, więc szybko wybraliśmy Archanioła dla naszych postaci (dość oczywiste że skończyliśmy z panem od Inkwizycji) i dwoma konceptami postaci &#8211; byłego strażnika więziennego, fizycznego kafara i speca od wszelkich broni oraz małego chłopca, wypasionego socjalnie który wodzi na pokuszenie.  Cechy rozdysponowało się bez problemu (oczywiście zgodnie z zasadą minimax), choć widać było że niektóre się dublują bardzo mocno i rozróżnienie między (nazwy z pamięci) Zręcznością a Dokładnością polega mniej więcej na tym, że pierwsze to strzały bez celowania a drugie celowane &#8211; więc bierze się Zręczność i walki na oślep tak samo skutecznie <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Przydzielenie umiejętności poszło jeszcze szybciej &#8211; głównie dlatego, że jest ich w systemie mało i przydatne dla postaci można policzyć na palcach jednej ręki. Większości niezbyt też przeszkadza fakt ich nie posiadania &#8211; modyfikator -1 w stosunku do 0 jeśli ma się wysoką cechę nie jest bolesny. Potem powertowaliśmy trochę podręcznik i polosowaliśmy nasze Niezwykłe Moce Od Boga. Tutaj było wesoło &#8211; nie dość że nie wiedzieliśmy co wybieramy (bo opisy są na końcu podręcznika i też nie do wszystkich) to jeszcze wysosowane elementy były dość wesołe. Dość powiedzieć że najbardziej nadnaturalnymi mocami mojej postaci był brak konieczności oddychania oraz kamienica i muzeum w Krakowie. Wóda miał trochę lepiej &#8211; dostał możliwość wyciągania zeznać (która z uwagi na jego beznadziejne statsy nigdy nie wychodziła), laboratorium i z jedną grywalną moc.</p>
<p>Za to tym co ubarwiło nasze postacie były wady &#8211; których mieliśmy całkiem sporo (na wskutek losowania i naszego wyboru). Ja dostałem wprost popisowy zestaw &#8211; fobię na broń białą oraz zakaz na broń dystansową. Właśnie w tym momencie praktycznie wszystkie punkty umiejętości jakie wydałem poszły się jebać. Na szczęście zostało mi bicie z baśki na +0. Skończyliśmy z dwoma barwnymi postaciami (co nie było zaletą systemu tworzenia postaci In Nomine, ale raczej naszej inwencji) i zabraliśmy się do gry.</p>
<p>I muszę powiedzieć, że była to najgorsza gotowa przygoda jaką widziałem i tylko nasze wyczyny, dryfowanie mechaniki oraz odjechane pomysły e$a i dodanie własnych wątków uratowały sesję i sprawiły że dobrze się bawiliśmy. Naprawdę trudno jest napisać taką przygodę-gniota jak zrobili to autorzy In Nomine i wydaje mi się, że po tym przeżyciu będę zdecydowanie łaskawiej podchodził do wszelkich kiepskich przygody w stylu różnych naskrobanych w sieci wypocin czy tego co wyszło do Monastyru.</p>
<p>O samej sesji i swoich wrażeniach z IN niech się wypowiedzą Bartek i Grzesiek, ja swoją część zakończę stwierdzeniem, że In Nomine Magnae Veritatis ma cechy, które idealnie predysponują ją do miana gry indie &#8211; bezsensowną i niedziałającą mechanikę, kiepski podręcznik, beznadziejną przygodę oraz spierdolenie tematu, który został wzięty na warsztat.</p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Tu różowy Bartek. Właściwie nie wiem co dopisać, bo sesje pamiętam jak przez mgłę. System jest na tyle nieciekawy i żenujący, że bardzo dużo czasu zająło nam zbieranie się do napisania tej notki. [tu następuje kilkutygodniowa przerwa. Serio. Aż tak nie chce nam się o tym pisać] Warto jeszcze zaznaczyć skąd pomysł na In Nomine właśnie &#8211; miał to być hołd dla współczesnej polskiej fantasyki, która jak wiadomo aniołami i demonami stoi. Właściwie się udało &#8211; system jest równie nieciekawy i bezsensowny co większość dzieł_które_mamy_na_myśli. Bo z założenia ma być śmiesznie, są [niektóre fajne] groteskowo-okrutne opowiadanka, są idiotyczne pomysły, tyle że w praniu śmiesznie wcale nie wychodzi.  Żeby odnaleźć w grze jakąkolwiek przyjemność trzeba toto zdryfować w stronę totalnego kabaretu. Tak też zrobiliśmy. Żarty były i niezłe i bardzo kiepskie, postaci absurdalne (anioł w ciele 12-letniego chłopca na hulajnodze. Z UZI) a historia niedorzeczna. Choć po zmianach wprowadzonych przez E$a i tak o niebo lepsza, niż pierwotna wersja podręcznikowa. Pamiętam okładkę na reklamach w starych MiMach, pamiętam aurę legendy jaką obrosło In Nomine. Cóż konfrontacja ze wspomnieniami i wyobrażeniami bywa bolesna. Nie polecamy. A E$ stwierdził, że to tak kiepskie, że zupełnie nie ma ochoty się dopisywać do tej notki. </span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/92/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/92/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/92/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=92&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/03/23/zostan-diablem-w-30-minut/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9a071ec9f02fa21b3f5bf774952a7197?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szczurzasty</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>GitS &#8211; cyberpunk (nie) dla dzieci</title>
		<link>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/01/16/gits-cyberpunk-nie-dla-dzieci/</link>
		<comments>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/01/16/gits-cyberpunk-nie-dla-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2009 08:41:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>szczurzasty</dc:creator>
				<category><![CDATA[kino B+ (a czasem też A)]]></category>
		<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Ghost in the shell]]></category>
		<category><![CDATA[GitS]]></category>
		<category><![CDATA[Mamoru Oshii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://nerdpunk.wordpress.com/?p=58</guid>
		<description><![CDATA[Dwugłos Szczura i wódy o Ghost in the Shell [filmie].
- Wszystko jest takie nijakie, ugrzecznione, płytkie - byle tylko widz nie musiał za dużo pomyśleć albo nie przejął się zbytnio. Zdecydowanie nie jest to kaliber Gibsona, Blade Runnera czy nawet Dicków i innych mniej cyberpunkowych dzieł.
-Istotą Ghost in the Shell jest nastrój. I wątpliwości.To naprawdę dobre anime. Naprawdę dobry cyberpunk. I jedno z lepszych otwartych zakończeń.<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=58&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> </p>
<div class="wp-caption alignleft" style="width: 147px"><img class="  " title="gits_cover" src="http://www.manga-news.com/public/images/dvd_volumes/Ghost-in-the-Shell-Le-Film_.jpg" alt="Okładka GitS. " width="137" height="193" /><p class="wp-caption-text">Okładka GitS. </p></div>
<p>Najpierw anegdotka. Do obejrzenia GitSa przymierzałem się od dobrych kilku lat i było wiele podejść &#8211; na konwentach, u znajomych i pożyczając płytki z filmem. Osiem razy pod rząd skończyło się tak samo &#8211; nie udało mi się obejrzeć nawet napisów początkowych &#8211; jednak z różnych przyczyn. A to kodeki nie działały poprawnie, mimo że jeszcze wczoraj właściciel oglądał GitSa i wszystko było OK, a to zepsuł się napęd CD, komputer na konwencie, poszła płyta z filmem&#8230; Generalnie jakaś klątwa. Dzięki Normanowi i Malcie udało mi się w zeszłym roku przełamać ją na tyle, że udało mi się obejrzeć przynajmniej kawałek serialu &#8211; bardzo kiepskiego i tandetnego swoją drogą. Jednak w ten sposób, metodą małych kroczków w końcu na ostatniej nasiadówie u E$a obejrzałem pierwszy film. <span id="more-58"></span></p>
<p> </p>
<p>Pierwsze wrażenie jakie mam po obejrzeniu, to że GitS jest zdecydowanie przereklamowany. Dużo ludzi zachwycało się nim, jakby to było nie wiadomo co. Kreska dobra, muzyka w porządku, świat taki sobie&#8230;generalnie film pod względem wykonania jest w porządku, ale doskonałym bym go na pewno nie nazwał. Fabuła jest OK, ale znów nic nadzwyczajnego, podobnie ze scenami walki czy przedstawieniem świata. OK, przyznaje że przestoje z muzyczką są fajne, ale widziałem lepsze rzeczy w filmach. Generalnie warto obejrzeć, ale zdecydowanie nie jest to konieczne.</p>
<p>Najmocniej przyczepił bym się do przedstawionego świata oraz sposobu w jaki to jest zrobione. Poruszane są niektóre z klasycznych tematów cyberpunka &#8211; zastąpienie ciała metalem i skutki tego, zakulisowe czarne operacje rządowe, dywagacje na temat momentu kiedy człowiek przestaje być człowiekiem a kiedy SI staje się równa człowiekowi. Niemniej przedstawione są one w jakiejś takiej lightowej postaci &#8211; nawet najmocniejszej scenie z filmu, tej z człowiekiem którego wspomnienia okazują się fałszywe, brakuje jakoś kopa. Wszystko jest takie nijakie, ugrzecznione, płytkie &#8211; byle tylko widz nie musiał za dużo pomyśleć albo nie przejął się zbytnio. Zdecydowanie nie jest to kaliber Gibsona, Blade Runnera czy nawet Dicków i innych mniej cyberpunkowych dzieł.</p>
<p>Sam świat też jest taki lightowy &#8211; społeczeństwo jest praktycznie nie przedstawione, budynki i infrastruktura sprawia wrażenie współczesnej (albo nawet trochę przestarzałej) z klasycznym dualizmem slumsy/korporacje, który mimo wszystko również mam wrażenie, że jest lekko zarysowany. Miejsce wszechwładnych korporacji zajął rząd, w dodatku jest za dużo &#8216;tych dobrych&#8217; na wysokich stanowiskach. Brakuje pokazania &#8216;szoku przyszłości&#8217;, w ogóle film nie pokazuje wpływu rozwoju techniki na otaczający świat &#8211; są gadżety, używane nawet dość powszechnie w kręgach o których jest film, ale wszyscy zachowują się tak jakby ich nie było. Odczułem zdecydowany brak realizmu świata pod tym względem.</p>
<p>Jeśli chodzi o kwestie estetyczne, to podobały mi się niektóre odrealnione (może dlatego?) pomysły na technologiczne zabawki &#8211; zarówno helikopterki jak i czołg. Kamuflarz termooptyczny, głównie przez niekonsekwencje w pokazaniu, mniej mi przypadł do gustu, ale jest jeszcze OK (pewnie poziom tolerancji podniósł mi serial, gdzie po prostu zakamuflowanych postaci nie rysowano i kreska była zupełnie tragiczna). Strzelaniny były średnie, efekty ran i śmierci strasznie przerysowane aż do poziomu kiedy nie robią żadnego wrażenia. Cycki oczywiście były, ale tylko z zaznaczeniem że należą do mechanicznego ciała oczywiście <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>W sumie jestem trochę rozczarowany, ale jakoś w niedalekiej przyszłości postaram się jeszcze zobaczyć jak wypada część druga. Pewnie Wóda i E$ zaraz się ze mną nie zgodzą co do oceny GitSa, więc zostawię im teraz trochę miejsca w notce na pisanie kolorkami.</p>
<div class="wp-caption aligncenter" style="width: 471px"><img title="Ghost in the shell" src="http://thisdistractedglobe.com/wp-content/uploads/2007/03/Ghost%20In%20The%20Shell%20pic3.jpg" alt="" width="461" height="254" /><p class="wp-caption-text">Ghost in the Shell</p></div>
<p><span style="color:#ff00ff;">Wywołany do tablicy wybieram kolorek [różowy wóda]  i się nie zgadzam. Do rzeczy. Lightowy? Ja powiedziałbym &#8211; nienachalny. Mam wszystkie chyba elementy cyberpunkowej stylistyki  i porusza charakterystyczne dla tego nurtu tematy. Są wszczepy, cyborgizacja, polaryzacja społeczeństwa, zakulisowe rozgrywki, sieć i wreszcie AI, które zyskuje świadomość. A do tego pytania o istotę człowieczeństwa. </span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Dualizm miasta (a pośrednio i społeczeństwa) widać dość wyraźnie. Porównując na przykład scenę gdy major Kusanagi wyskakuje z okna z sekwencją pościgu za gościem w kamuflażu termooptycznym. Z jednej strony drapacze chmur, estakady ulic poniżej, wszystko w błękicie. Z drugiej stare, rozpadające budynki, wraki tramwajów.  Owszem &#8211; nie jest to aż tak podkreślone, jak w innych obrazach, ale to odrobine inne spojrzenie. I inne rozłożenie akcentów. </span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Brak kopa, jak to określiłeś wynika ze sposobu prowadzenia narracji. To wbrew pozorom nie jest film akcji, w którym strzelanina goni pościg goni strzelaninę. Zmiany tempa w kluczowych momentach, jak we wspomnianej scenie z gościem w kamuflażu termooptycznym dają dystans i pozwalają na chwilę refleksji. Mnie historia człowieka, któremu hacker nadpisał fałszywe wspomnienia, kasując stare, mrozi. Na ile jest sobą? Na ile jest kimkolwiek?</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;">Istotą Ghost in the Shell jest nastrój. I wątpliwości. Sekwencja major Kusanagi płynącej tramwajem wodnym przez miasto jest jedną z bardziej zapadających w pamięć ze wszystkich filmów s-f jakie widziałem. Tylko miasto, neony, odbicia w wodzie i muzyka. To jeden z tych obrazów, które mimo oglądania x-razy mi się nie nudzi. To naprawdę dobre anime. Naprawdę dobry cyberpunk. I jedno z lepszych otwartych zakończeń:</span></p>
<p style="text-align:center;"><span style="color:#ff00ff;">&#8222;net is vast and infinite&#8221;</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#ff00ff;">Na koniec klasyczny teledysk do &#8222;King of my castle&#8221; ze scenami z GiTSa.</span></p>
<p style="text-align:left;"><span style="color:#ff00ff;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://nerdpunk.wordpress.com/2009/01/16/gits-cyberpunk-nie-dla-dzieci/"><img src="http://img.youtube.com/vi/lbQCf8F1JsE/2.jpg" alt="" /></a></span></span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><br />
</span></p>
<p><span style="color:#ff00ff;"><br />
</span></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/nerdpunk.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/nerdpunk.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/nerdpunk.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/nerdpunk.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/nerdpunk.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/nerdpunk.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/nerdpunk.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/nerdpunk.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/nerdpunk.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/nerdpunk.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/nerdpunk.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/nerdpunk.wordpress.com/58/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/nerdpunk.wordpress.com/58/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/nerdpunk.wordpress.com/58/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=nerdpunk.wordpress.com&amp;blog=6024734&amp;post=58&amp;subd=nerdpunk&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://nerdpunk.wordpress.com/2009/01/16/gits-cyberpunk-nie-dla-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/9a071ec9f02fa21b3f5bf774952a7197?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">szczurzasty</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.manga-news.com/public/images/dvd_volumes/Ghost-in-the-Shell-Le-Film_.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">gits_cover</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://thisdistractedglobe.com/wp-content/uploads/2007/03/Ghost%20In%20The%20Shell%20pic3.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Ghost in the shell</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
